Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp

22 listopada 2019

Witamina na D na poprawę nastroju

0 20

Smutek jest jedną z wielu emocji, w które zostaliśmy wyposażeni podczas ewolucji układu nerwowego. W dodatku, według znawców tematu, uważaną za jedną z podstawowych. Długo zastanawiano się nad jego rolą w naszym życiu. Niektórzy twierdzili, że nie pełni on żadnej szczególnej funkcji, jest odpowiedzią na niemożność realizacji pragnień lub utratę czegoś lub kogoś ważnego. Inni przypisywali mu celowość i rolę – pojawiająca się apatia ma ułatwiać rozstanie z obiektem pragnień, a niemoc pozwala oszczędzić zasoby energii.

Tak jak w przypadku radości czy lęku, również smutek może mieć różne nasilenie. Objawia się jako nostalgia, gdy poczujemy zapach, który przywołuje na myśl beztroskie chwile dzieciństwa. Występuje również jako żałoba po utracie bliskiej osoby. Takie jego przejawy nie wykraczają poza granice zwykłego ludzkiego doświadczenia i są zrozumiałą odpowiedzią na konkretne bodźce pochodzące ze świata zewnętrznego lub wewnętrznego.

Niekiedy jednak ta emocja pokazuje swoje mroczne oblicze. Z obniżeniem nastroju przychodzi utrata energii, a nawet te czynności, które kiedyś sprawiały ogromną przyjemność, prowadzą wyłącznie do wyczerpania. Osoby dotknięte tym rodzajem smutku tracą wiarę w siebie, zaczynają odczuwać poczucie winy, a gdy spoglądają w przyszłość, uważają, że nie przyniesie ona nic dobrego. Pojawia się spadek koncentracji i apetytu oraz zaburzenia snu. W dodatku czasem nie można zidentyfikować jasnych przyczyn takiego stanu. Mowa oczywiście o depresji. I tak jak w poprzednich przykładach przeżywania smutku mogliśmy dopatrywać się jego funkcjonalności, tak w tym przypadku jesteśmy bardziej skłonni mówić o zaburzeniu i poszukiwać sposobów na okiełznanie nastroju, który wymknął się spod kontroli.

 


Próby leczenia zaburzeń nastroju

Jesteśmy obecnie świadkami kariery, jaką w medycynie zrobiła witamina D. Fakt, że wpływa na gospodarkę wapniową organizmu, nie był tajemnicą już od dawna. Udowodniono także, że ta substancja ma znaczenie w zapobieganiu chorobom autoimmunologicznym i nowotworom. Wszystko to przyczyniło się do uporządkowania zaleceń dotyczących jej suplementacji, a wielu specjalistów uważa, że w naszej szerokości geograficznej możemy odnieść korzyści, suplementując witaminę D przez cały rok [1].

Czy witamina D3 poprawia nastrój u osób zdrowych?

Tak sformułowana hipoteza badawcza przyświecała badaniu [2] (randomizowanemu, z podwójnie ślepą próbą) przeprowadzonemu na australijskim Uniwersytecie w Newcastle. Przeprowadzono je późną zimą i włączono do niego 44 ochotników, których podzielono na trzy grupy. Pierwsza grupa badawcza otrzymywała dawkę 400 IU witaminy D3 i witaminę A, druga 800 IU witaminy D3 i witaminę A. Grupa kontrolna pobierała wyłącznie witaminę A. Po 5 dniach eksperymentu oceniono nastrój uczestników za pomocą kwestionariusza PANAS, służącego do pomiaru zarówno pozytywnego, jak i negatywnego afektu i przedstawiającego te dwie składowe na oddzielnych subskalach (określanych odpowiednio jako PA i NA). Średnie wyniki na skali PA w grupach otrzymujących witaminę D3 mieściły się pomiędzy 35 a 37 punktów na 50 możliwych, podczas gdy wynik próby kontrolnej wynosił niecałe 29 punktów. Oznacza to, że suplementacja witaminy D3 skutecznie poprawiała nastrój, natomiast nie wykazano znaczącej różnicy pomiędzy dawkami 400 IU a 800 IU. W przypadku skali oceniającej negatywne emocje widoczny był trend polegający na spadku ich nasilenia po zastosowaniu witaminy D3, jednak wynik nie był istotny statystycznie.

Cytowane australijskie badanie, mimo krótkiego czasu trwania i niewielkiej liczby ochotników, wciąż pozostaje jednym z niewielu eksperymentów dotyczących stosowania witaminy D3 w celu poprawy nastroju u osób, które nie mają depresji.

Suplementacja witaminy D3

Stwierdzenie, że niski poziom witaminy D3 w surowicy jest związany z depresją, nie budzi większych wątpliwości, ale do tej pory nie wiemy, czy występuje w tym przypadku ciąg przyczynowo-skutkowy [3]. Niezależnie jednak od tego, czy chcemy ustrzec się od jesiennej chandry, zaleca się suplementację witaminy D3 u osób zdrowych i bez stwierdzonego niedoboru tej witaminy [1] ze względu na jej wszechstronne, dobroczynne działanie. Okres, w którym jest szczególnie wskazana, to miesiące od września do kwietnia, jednak ze względu na to, że u wielu osób synteza w skórze może być niewystarczająca, zaleca się całoroczną suplementację.

  1. Płudowski P., Kaczmarewicz E. i wsp., Wytyczne suplementacji witaminą D dla Europy Środkowej: Rekomendowane dawki witaminy D dla populacji zdrowej oraz dla grup ryzyka deficytu witaminy D. Endokrynol. Pol. 2013; 64 (4).
  2. Allen T.G. Lansdowne, Stephen C. Provost, Vitamin D3 enhances mood in healthy subjects during winter, Psychopharmacology 1998 135 : 319323
  3. Rebecca E. S. Anglin, Zainab Samaan, Stephen D. Walter and Sarah D. McDonald, Vitamin D deficiency and depression in adults: systematic review and meta-analysis, Br J Psychiatry 2013 Feb 202:100-7, DOI: 10.1192/bjp.bp.111.106666

Przypisy