Dołącz do czytelników
Brak wyników

Naturoterapia dzieci , Otwarty dostęp

21 sierpnia 2019

NR 14 (Sierpień 2019)

Stymulowanie apetytu u dzieci

0 126

Wiele dzieci może mieć opory związane z przyjmowaniem pokarmów. W niektórych domach może powtarzać się podobny scenariusz, gdzie dziecko wszędzie rozrzuca jedzenie, grymasi lub awanturuje się. Z kolei rodzice zamartwiają się tym, że ich pociecha przez chwilę może być głodna i starają się do tego nie dopuszczać.

Artykuł poświęcony jest pobudzaniu łaknienia u zdrowych dzieci przy założeniach, że nie cierpią one na poważniejsze choroby układu pokarmowego lub alergie.
Czy brak apetytu może sygnalizować jakąś chorobę? Niekoniecznie. Może się okazać, że podopieczny jest do tego stopnia zaaferowana światem zewnętrznym, że wszystko ją rozprasza. Nawet najmniejszy hałas może być powodem do raptownego odstawienia butelki1.
Jedzenie powinno być najzwyklejszym procesem fizjologicznym, ale czy tak jest? Przy nakrytym stole spotyka się rodzina, a wspólny posiłek zacieśnia więzi. Tak działa psychologia. Obiad daje dobrą okazję, by poruszyć ważne, bieżące sprawy. Dla niektórych jest nie do pomyślenia, by każdy członek rodziny w porze obiadokolacji zjadł coś w biegu lub „na mieście”. Czasem do przesady wielu z nas koncentruje się wokół jedzenia, i w końcu wygląda to tak, że żyjemy, aby jeść, a nie odwrotnie.
Każdy dorosły był kiedyś dzieckiem, nie wszystko nam smakowało. Możliwe, że nasze babcie lub inni członkowie rodziny wręcz autorytarnie nakazywali: „Wstaniesz od stołu dopiero, gdy zjesz”.
Takie podejście może spowodować, że dziecko jedzenie będzie kojarzyło z systemem nagród i kar, co może w przyszłości zaowocować wieloma zaburzeniami trawiennymi lub psychicznymi. Dlatego, jeśli dziecko nie ma apetytu lub regularnie odmawia tych samych pokarmów, warto się zastanowić, jak my, dorośli w wieku dziecięcym reagowaliśmy na jedzenie: co lubiliśmy, a co napawało nas obrzydzeniem. Może się okazać, że dziecko rozwija się całkowicie normalnie, a rodzic niepotrzebnie się niepokoi, że dziecię umrze z głodu.
Mały człowiek świetnie potrafi ocenić, kiedy jest syty, podczas gdy nam może się wydawać, że „wiemy lepiej”. Jako kontrolujący opiekunowie odczuwamy wewnętrzny głos nakazujący, by stale podpowiadać, kiedy podopieczny ma zacząć, a kiedy ma skończyć jeść. Warto jednak zdać się na instynkt dziecka, jednocześnie kształtując w nim właściwe nawyki żywieniowe.
Człowiek bez jedzenia może przeżyć minimum dwa tygodnie. Do tego czasu organizm będzie spalał własne rezerwy z tkanki tłuszczowej2. Jeśli nie liczyć skrajnego przykładu, jakim była wojna, raczej nie usłyszymy o sytuacji, że w Polsce któreś dziecko umarło z głodu. Lekki głód jest jak najbardziej wskazany i dziecku nie stanie się krzywda, jeśli pominie jeden posiłek.
Nasi podopieczni bywają wybitnymi manipulatorami. Od razu wyczują troskę ze strony matki, więc jedzeniem lub niejedzeniem mogą wymuszać zainteresowanie ze strony opiekunów. Cała sztuka polega na tym, by nauczyć dziecko tego, że jedzenie jest procesem fizjologicznym, a nie systemem do nagradzania lub karania. Ale aby przekazywać dobre wzorce maluchom, często sami musimy się tego nauczyć. Poprzez nieustanną gonitwę wokół stołu możemy stracić główny cel, chociażby taki jak wpływ na harmonijny rozwój naszych dzieci.

Słodki smak dzieciństwa – okno akceptacji smaków

W dzieciństwie słodki smak wywołuje u dziecka uczucie dobrostanu. Pierwszy pokarm niemowlęcia stanowi bogate w tłuszcze i cukry mleko z piersi matki3.
Niemowlęta do 4. miesiąca życia preferują smak słodki, który kojarzy im się z bezpieczeństwem. Dzieciaki uwielbiają słodkości właśnie z tego powodu. Im młodsze dziecko, tym wszelkie potrawy o smaku cierpkim, gorzkim lub ostrym mogą być przez nie odrzucane, ponieważ mózg pokarmy o takim smaku zidentyfikuje jako truciznę4. Oczywiście ważne jest, by stopniowo uczyć dzieci tolerancji dla pozostałych smaków. Między 4. a 6. miesiącem u dziecka występuje tzw. „okno akceptacji nowych smaków”, a pomiędzy 6. a 12. miesiącem dziecko poznaje także różne konsystencje pokarmów.
Zaobserwowano, że jeśli w tych okresach u dzieci nie wprowadzono nowych pokarmów, zamanifestowało się to w dalszych etapach rozwoju trudnościami z akceptacją nowych smaków. Między 12. a 24. miesiącem życia dzieci rozpoznają już potrawy pod względem wizualnym, dlatego tak istotne jest, by na tym etapie maksymalnie uatrakcyjniać wygląd posiłków5. W tym okresie dzieci poznały już wiele smaków, potrafią także ocenić, których w danym momencie potrzebują, a których nie.
Dieta przyszłej mamy nie jest obojętna dla maluszka, który wkrótce przyjdzie na świat. Już w I trymestrze kształtują się kubki smakowe u dziecka. Pediatrzy radzą, by stopniowo przyzwyczajać dziecko do nowych smaków i zapachów, bo jeśli dziecko pozna je i zaakceptuje, mniejsze będzie prawdopodobieństwo późniejszego odrzucenia pokarmów.
 Jeśli poznaliśmy dobrze nasze dziecko i mamy pewność, że nie dolegają mu żadne alergie lub choroby, które mają wpływ na osłabienie apetytu, różnymi wspomagającymi metodami możemy nakłaniać je do jedzenia posiłków.
Może się zdarzyć, że matka będzie próbowała różnych sposobów, by nakłonić dziecko do zjedzenia czegoś wbrew jego woli. Takim przykładem może być owijanie butelki białą pieluchą, choć zamiast mleka w naczyniu znajduje się zmiksowana, mięsna papka. Nie zaleca się podobnych działań, by dziecko nie straciło zaufania do swoich opiekunów. Lepiej jest traktować podopiecznych jako swoich partnerów, a nie jak istoty pozbawione własnego zdania.

10 najczęstszych błędów żywieniowych oraz jak ich unikać

1. Jedzenie przed telewizorem
Jeśli dziecko konsumuje przed telewizorem (tudzież przed tabletem czy komputerem), nie jest świadome zjadanych porcji ani nawet nie pamięta czy coś zjadło. Mózg jest zajęty oglądaniem bajek i sygnał sytości do niego nie dociera. Dzieci nie zwracają uwagi na ilość i jakość spożywanych produktów, ponieważ bardziej są zaabsorbowane tym, co widzą na ekranie. Takie postępowanie to najkrótsza droga do przejadania się, otyłości i zaburzeń trawienia6. Dziecko nie je w sposób świadomy, a to może doprowadzić do wielu problemów. Jeśli jedzenie przed telewizorem przerodzi się w nawyk, może dojść do tego, że pociecha bez włączonego telewizora nie będzie chciała jeść. Dlatego od początku warto wprowadzić zasadę, że w trakcie oglądania telewizji – nie jemy.

2. Wmuszanie w dziecko jedzenia na siłę, czyli „za mamusię” i „za tatusia”
Najlepiej zjawisko to powinny zobrazować poniższe słowa dr Małgorzaty Starzomskiej, specjalistki w dziedzinie psychologii żywienia. Na pytanie: „Gdyby miała Pani wymienić podstawowe błędy, jakie popełniają rodzice w trakcie posiłków, co znalazłoby się na najwyższych pozycjach listy?” udzieliła takiej odpowiedzi: „Na pierwszym miejscu wymieniłabym przypadki łamania woli dziecka poprzez zmuszanie do jedzenia, gdy nie ma ono na to ochoty, bądź karanie dziecka poprzez odmawianie jedzenia. Stosując obrazową metaforę, jedzenie staje się wówczas „narzędziem tortur”. Na drugim miejscu wymieniłabym przypadki rozpieszczania dziecka poprzez karmienie go słodyczami. Powstaje wówczas błędne koło: dziecko jest najedzone i nie chce jeść regularnych posiłków, np. obiadu, wówczas może pojawić się zmuszanie dziecka do jedzenia przez rodziców. Rozpieszczanie i karanie jako następstwo tego pierwszego – to „mieszanka wybuchowa”7. Gdy wprowadzimy zasadę, że przed obiadem nie jemy słodyczy, dziecko z apetytem zje obiad. Nie będą także konieczne kary, polegające na tym, że nie odejdzie od stołu, dopóki nie zje. Jeśli dziecko będzie przed obiadem lekko głodne, obiad zje ze smakiem.
Nasz podopieczny wie najlepiej, kiedy powinien odejść od stołu. Jeśli zjadł niewielką ilość, widocznie tyle potrzebował, by się nasycić.

3. Podawanie nieurozmaiconych, monotonnych posiłków
Małe dzieci poznają świat. Chłoną nowe, różne smaki, zapachy, kształty, kolory i konsystencje. W praktyce lepiej nie podawać na talerz wszystkiego naraz, by nie zatracić efektu. Można na przykład w pierwszej kolejności podać gotowaną marchewkę, a następnie banana. Dzięki tym działaniom dziecko będzie w stanie wyrobić sobie opinię, co mu smakuje bardziej, a co mniej. Dajmy poczuć dziecku różnorodność wielości potraw, aby samo mogło zdecydować, co ma jeść.

4. Dziecko je inne pokarmy niż dorośli
W momencie kiedy dziecko osiągnie dojrzałość żywieniową, powinno jeść te same pokarmy co inni dorośli przy stole. Po pierwsze pociecha poczuje się ważna i doceniona, a po drugie, będzie traktowała posiłki jako coś normalnego, a nie jakieś nieprawdopodobne udziwnienia.

5. Niewpuszcz...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy