Dołącz do czytelników
Brak wyników

Fitoterapia

8 grudnia 2021

NR 28 (Grudzień 2021)

Infekcje dróg oddechowych – przyczyny, objawy, aromaterapia na przykładach klinicznych

0 309

Infekcje dróg oddechowych można podzielić na infekcje górnych dróg oddechowych (zapalenie krtani, gardła, migdałków, nieżyt nosa, zapalenie zatok, przeziębienie, u dzieci może towarzyszyć im zapalenie ucha środkowego) i dolnych dróg oddechowych – położonych poniżej fałdów głosowych (oskrzela, płuca). Objawy najczęściej obejmują różne stany zapalne, którym towarzyszy uczucie rozgrzania, opuchnięcia, bólu, a także nadmierne wydzielanie śluzu, uczucie rozbicia i złe samopoczucie, trudności w oddychaniu, utrata apetytu, dreszcze, gorączka, kaszel.

Infekcje dróg oddechowych wywołują najczęściej wirusy, ale mogą powodować je także bakterie (w tym w wyniku powikłań infekcji wirusowej). Przyczyną infekcji bywają też grzyby, np. z rodzaju Aspergillus (kropidlak) powodujące aspergillozę. Może ona rozwinąć się u osób z obniżoną odpornością, pacjentów onkologicznych czy z innymi chorobami układu oddechowego (gruźlica, zapalenie płuc). Chyba najrzadziej w aromaterapii spotykamy się z chorobami pasożytniczymi atakującymi układ oddechowy.
Spektrum dolegliwości na tle infekcyjnym jest szerokie. Co więc może zaoferować aromaterapia? Okazuje się, że całkiem sporo – profilaktykę, wsparcie w trakcie infekcji oraz rekonwalescencji. Podstawowymi metodami stosowanymi w przypadku infekcji dróg oddechowych są: inhalacja, dyfuzja, a także aplikacja olejków na skórę. Temat jest niezwykle szeroki, więc nakreślę tylko najważniejsze aspekty.
 

R e k l a m a

POLECAMY


Aromatyczna profilaktyka infekcji dróg oddechowych dawniej i dziś 

Środki aromatyczne stosowano na długo przed odkryciem chorobotwórczych mikroorganizmów i zrozumieniem patogenezy infekcji dróg oddechowych oraz wyodrębnieniem się aromaterapii jako samodzielnej dyscypliny niecałe sto lat temu. Najprostszą metodą było palenie w miejscach publicznych aromatycznych roślin, stosowano też kadzidła, jak starożytne Kyphi1, pomandery, różne wody aromatyczne na bazie alkoholu (aqua vitae, aqua mirabilis) do użytku zewnętrznego i wewnętrznego oraz octy aromatyczne do dezynfekcji rąk, płukania gardła czy aromatyzacji pomieszczeń. Dzisiaj nadal można korzystać z tych środków, ale oprócz ziół, przypraw i wyciągów na ich bazie mamy szeroko dostępne olejki eteryczne i nowoczesne metody ich aplikacji. Profilaktyczne zastosowania obejmują: 

  • dyfuzję w pomieszczeniu – w domu lub w samochodzie za pomocą dyfuzorów na wodę i innych, nawilżaczy powietrza przystosowanych do olejków, kominków, lamp solnych, świec, sprayów aromatycznych;
  • dyfuzję osobistą (biżuteria aromaterapeutyczna, pomandery, sztyfty do nosa, spraye do aromatyzacji tekstyliów; można też nanieść niewielką ilość olejku na maseczkę lub ubranie albo kupić gotowy patch do naklejenia na ubranie);
  • dezynfekcję (aromatyczne żele do rąk lub płyny na bazie alkoholu);
  • aromatyczną pielęgnację ciała (kąpiele, zastosowanie olejków w kabinie prysznicowej, aromaperfumy i aromakosmetyki).

Te metody można łączyć, pamiętając o robieniu przerw w dyfuzji w pomieszczeniu, wietrzeniu, rotacji olejków, czyli aromaterapeutycznej higienie. Ma to zminimalizować ryzyko wystąpienia efektów ubocznych i zmaksymalizować korzyści przy minimum kosztów. 
Aromaterapia to metoda przyjemna i relaksująca. Warto więc, zwłaszcza do profilaktyki, dobierać olejki wg preferencji zapachowych. Na ogół lubiane są olejki cytrusowe ze skórek (pomarańcza, grejpfrut różowy, bergamotka), olejki z igliwia (cyprys, daglezja, świerk czarny), które warto łączyć z zapachami ziołowymi, np. lawendą, miętą, rozmarynem, ewentualnie odrobiną korzenności (cynamon, goździk), a także eukaliptusami bogatymi w 1,8-cyneol. 
W badaniach przeprowadzonych w pomieszczeniach szpitalnych wykazano, że dyfuzja mieszanki 2 kropli olejku jodłowego (Abies alba) i 1 kropli cytrynowego (Citrus limon) w dyfuzorze ultradźwiękowym o pojemności 10 ml zastosowana przez 30 minut może zmniejszyć ilość bakterii i grzybów w powietrzu nawet o ok. 50% na dwie godziny po dyfuzji2.

Aromaterapia w trakcie infekcji dróg oddechowych

Kiedy profilaktyka zawiodła, możemy sięgnąć po silniejsze środki w ramach inhalacji, dyfuzji i zastosowań na skórę, a nawet doustnych. Mają one na celu złagodzenie objawów i stresu towarzyszącego chorobie. Warto działać już w momencie podejrzenia infekcji, żeby zdusić ją w zarodku, skrócić czas trwania, uniknąć powikłań i długiej rekonwalescencji. 
Zwykle nawet nie wiemy, z jaką infekcją mamy do czynienia, chociaż najczęściej są to infekcje wirusowe. Możemy skorzystać więc nie tylko z olejków o działaniu przeciwwirusowym, ale o szerokim spektrum działania lub szczególnie silnym działaniu, jak tzw. wielka piątka3: 

  • cynamon (Cinnamomum zeylanicum),
  • cząber górski (Satureia montana),
  • goździk (Syzygium aromaticum),
  • oregano (Origanum compactum),
  • tymianek (Thymus vulgaris).

Szczególnie silne działanie oznacza nie tylko działanie niszczące dla patogenów, ale także dla skóry lub błon śluzowych, więc bezwzględnie konieczne jest odpowiednie rozcieńczanie przy zastosowaniu tych olejków na skórę, a najbezpieczniej jest zacząć od dyfuzji.
Do 2020 r. na drobne dolegliwości na tle infekcyjnym właściwie można było zalecić aromatyczną kąpiel (5–20 kropli olejków rozmieszanych w 1 łyżce oleju lub żelu pod prysznic), odpoczynek, a także zastosowanie gotowych produktów z wieloletnią tradycją, np. maści Vicks VapoRub z mentolem i kamforą do wtarcia w górę pleców i klatkę piersiową czy samego oleju kamforowego, przygotowanie przy łóżku sztyftu do nosa i maści do ponownej aplikacji w razie przebudzenia się, zażycie preparatu Myrtol® zawierającego limonen, 1,8-cyneol i alfa-pinen. Jest to jeden z najlepiej przebadanych suplementów z olejkami eterycznymi i polecanych w szerokim spektrum chorób układu oddechowego, nie tylko na tle infekcyjnym4. 
I właściwie można by poprzestać na kilku dniach inhalowania, dyfuzowania i masowania się olejkami eterycznymi z grupy eukaliptusowej, cytrusowej czy drzew iglastych z dodatkiem olejków o działaniu łagodzącym stres, jak lawenda lekarska czy rumianek rzymski, czyli po prostu „leżeć i pachnieć”. 

Aromaterapia w obliczu COVID-19

W momencie wybuchu epidemii COVID-19 i niepewnej sytuacji, zwłaszcza na jej początku, oraz podczas wzrostu zachorowań i dużego obciążenia systemu opieki zdrowotnej aromaterapeuci nurtu francuskojęzycznego sięgnęli po protokoły stosowane przez nich od lat w różnych infekcjach wirusowych. Polegają one na częstym (3–10 razy na dobę) stosowaniu wybranych olejków eterycznych w określonych kombinacjach i dużej ilości, nawet w formie nierozcieńczonej. 
Jeden z takich protokołów5 zakłada stosowanie olejków z grupy antywirusowej i działającej szczególnie korzystnie na układ oddechowy 1 : 1. W pierwszej grupie mamy olejki bogate w terpinenen-4-ol, linalol i geraniol, jak: drzewko herbaciane, lawenda lekarska, geranium, a w drugiej – bogate w 1,8-cyneol, jak: eukaliptus gałkowy, kajeput, niaouli. Dodatkowo, ale ze szczególną ostrożnością, protokół można wzbogacić o olejki z wielkiej piątki. 
U osób dorosłych ogólnie zdrowych autor zaleca aplikację olejków bez rozcieńczenia, a u dzieci, osób starszych, schorowanych czy z problemami skórnymi – olejki rozcieńczone w oleju roślinnym (stężenie 50%). Miejsca aplikacji powinny być zmieniane. W przypadku łagodnych symptomów u dorosłych zalecana dawka wynosi 4 krople mieszanki 3 razy dziennie, u dzieci do lat 7 – 2 krople, a do lat 3 – 1 kropla. Czas trwania kuracji przewidziany jest do 5 dni po ustąpieniu symptomów. W przypadku umiarkowanych i silniejszych symptomów dawki były eskalowane. Maksymalna dawka wynosi aż 10 ml olejków eterycznych aplikowanych na skórę w pierwszym i drugim dniu choroby. Z punktu widzenia codziennej praktyki i dla wielu aromaterapeutów nurtu anglojęzycznego jest to dawka ekstremalna. Czy takie postępowanie jest dobrym wyborem? Wypróbowałam ten protokół na sobie w niskich dawkach. Myślę, że w tej formie jest to bardzo skuteczne i raczej bezpieczne narzędzie (autor podaje też najczęstsze przeciwwskazania!). Natomiast wyeskalowane dawki raczej nie znajdą potwierdzenia w badaniach, bo przeważnie się takich nie prowadzi. Terapie komplementarne, jak aromaterapia, są badane głównie w łagodnych przypadkach.
W przypadku infekcji COVID-19 szybko pojawiły się badania nad olejkami eterycznymi – od in silico po kliniczne. Najczęściej dotyczyły eukaliptusa i eukaliptolu (1,8-cyneol). Na szczególną uwagę zasługuje tegoroczny przegląd badań, zwłaszcza klinicznych, nad olejkami i ich składnikami w terapii COVID-19, dostępny aktualnie w wersji pre-proof6. Główne wnioski: eukaliptol i bogate w niego olejki mogą być stosowane dla złagodzenia symptomów infekcji wirusem SARS-CoV-2, natomiast mentol nie powinien być stosowany, gdyż może utrudniać chorym właściwą ocenę nasilenia symptomów i opóźniać szukanie pomocy lekarskiej. 
Niepokojące są także doniesienia o wystąpieniu drgawek po zastosowaniu olejków eukaliptusowych bogatych w cyneol. Do tej pory takich przypadków prawie nie było7, więc może być to związane z nagłym zainteresowaniem i może nawet nadużywaniem tych olejków.

Aromaterapia w infekcjach bakteryjnych i grzybiczych

W przypadku podejrzenia infekcji bakteryjnych...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy