Dołącz do czytelników
Brak wyników

Fitoterapia

19 kwietnia 2021

NR 24 (Kwiecień 2021)

Interakcje leków ziołowych z lekami i żywnością

85

Substancje lecznicze towarzyszą człowiekowi od wieków. Bez względu na ich pochodzenie, które może być syntetyczne lub naturalne, warto zaznajomić się z podstawowymi informacjami na ich temat. Nie tylko samo nieumiejętne stosowanie medykamentu może nam zaszkodzić. Nierzadko zdarzają się także interakcje z lekami oraz pożywieniem.

Substancje lecznicze pochodzenia roślinnego jako jedne z pierwszych łagodziły i leczyły dolegliwości zdrowotne społeczeństwa. Przez swoją skuteczność oraz łatwą dostępność do tej pory są jednym z najważniejszych elementów w farmakoterapii. Świat roślin leczniczych jest bardzo różnorodny, stąd oczywiste jest, że możemy znaleźć preparat ziołowy na niemalże każdą dolegliwość. Postaci leków pochodzenia roślinnego również są zróżnicowane, co bardzo ułatwia stosowanie terapii przez pacjentów w różnym wieku i odmiennym stanie zdrowia. W aptece mamy do dyspozycji syropy, nalewki, tabletki, mieszanki ziołowe do zaparzania i wiele innych wariantów. 
Aktualnie, bardzo często ekstrakty roślinne to główny składnik suplementów diety. Wszystko to sprawia, że jest to terapia bardzo łatwo dostępna, a to rodzi ogromne ryzyko stosowania tych preparatów na własną rękę. Roślinne składniki lecznicze, które są farmakologicznie czynne, w pojedynczym preparacie występują w bardzo dużej ilości. Do tej pory prowadzone są badania, aby wyekstrahować jak najwięcej składników aktywnie działających z pojedynczego preparatu roślinnego. Dziedziną nauki farmacji, która zajmuje się takimi badaniami, jest farmakognozja. 
Z uwagi na dużą liczbę składników czynnych, czasami bardzo trudno jest ocenić i przewidzieć działanie oraz – co najważniejsze – ryzyko interakcji. Nie bez przyczyny każdy z nas na pamięć zna już hasło: „Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu”. Z pozoru banalne zdanie ma w sobie wiele racji, ponieważ świadomy pacjent podczas terapii musi się liczyć z konsekwencjami, które może ponieść, jeśli nie będzie się stosował do zaleceń lub będzie się leczył na własną rękę. Mowa tutaj o każdym rodzaju farmakoterapii – bez względu na to, czy chodzi nam o poważne leczenie przeciwnowotworowe, czy o „zwykłe” łagodzenie objawów przeziębienia w okresie jesienno-zimowym. Szczególnie w Polsce wiedza na temat podstaw farmakoterapii i ewentualnych interakcji powinna być łatwo dostępna i popularyzowana. W naszym kraju, gdzie społeczeństwo nieuchronnie się starzeje, będziemy mieć do czynienia z coraz to częstszymi przypadkami interakcji. Wynika to z tego, że starsze osoby bardzo chętnie i wręcz ochoczo korzystają z dobrodziejstw medycyny naturalnej, opartej między innymi na ziołolecznictwie. Wśród nich bardzo pokutuje mit, że leki ziołowe są w pełni bezpieczne. Rzadko kiedy taka terapia stosowana przez pacjentów jest konsultowana z jakimkolwiek specjalistą. 
Przede wszystkim powinniśmy wyrobić sobie nawyk zapoznania się z ulotką, gdy mamy do czynienia z lekiem pierwszy raz. Jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości, miejmy świadomość, że ulotka to nasze podstawowe źródło informacji i zawsze można do niej zajrzeć. W przypadku osób starszych, które mogą mieć problem z uzyskaniem istotnych informacji z ulotki, z odsieczą powinna przyjść rodzina. Przy okazji wizyt u lekarza lub w aptece poświęćmy chwilę czasu na rozmowę o naszej farmakoterapii. Być może, w trakcie wyjdą na jaw nasze błędy, interakcje lub polipragmazja, która jest plagą naszego społeczeństwa. Bardzo łatwy dostęp do leków oraz nieinformowanie specjalistów o naszych poprzednio trwających terapiach mogą powodować niezamierzone dublowanie się leków, także tych ziołowych. To bardzo poważny problem, o którym mało kto wie i zdaje sobie z niego sprawę.
Leki pochodzenia naturalnego zazwyczaj zawierają substancje czynne, które są znane wszystkim od pokoleń. Ich pozycja na rynku farmaceutycznym jest ugruntowana, sami pacjenci bardzo chętnie sięgają po tego typu preparaty. Należy mieć jednak świadomość, że ostatnimi czasy bardzo często spotykamy się z tym, że producenci suplementów diety proponują pacjentom wachlarz ekstraktów i wyciągów roślinnych w swoich produktach. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że suplementy diety nie muszą podlegać ścisłym zasadom kontroli jakości, w przeciwieństwie do leków. Jeśli stosujemy suplementację, która nie pochodzi ze sprawdzonego źródła, możemy nabawić się kłopotów zdrowotnych. Badania przeprowadzane przez stacje sanitarno-epidemiologiczne nie napawają optymizmem. Okazuje się bowiem, że bardzo często w preparatach znajdują się surowce wątpliwej jakości, o dużo niższej zawartości niż producent sugeruje na opakowaniu. To kolejny argument za tym, by być dociekliwym pacjentem i dbać o jakość swojej farmakoterapii oraz suplementacji, zarówno tej naturalnej, jak i syntetycznej.

POLECAMY

Pojęcie interakcji w farmakoterapii

Nawiązując do problemów z zażywaniem dużej ilości różnych leków, które były opisane w poprzednim akapicie, należy opisać szerzej pojęcie interakcji. Terminem tym określa się wzajemne oddziaływanie na siebie substancji leczniczych. Wynikiem tego jest negatywne działanie jednej z nich, które nie miało mieć miejsca. Należy mieć świadomość, że im większą liczbę leków zażywamy, tym ryzyko interakcji proporcjonalnie wzrasta. Dla przykładu, gdy przyjmujemy dwa różne preparaty, prawdopodobieństwo wystąpienia interakcji wynosi niewiele, bo tylko 13%. Jeśli jednak liczba przyjmowanych przez nas leków wzrośnie do pięciu, to ryzyko wynosi aż 88%. Jest to kolosalna różnica, która obrazuje, że ten problem faktycznie istnieje i w żadnym wypadku nie powinien być bagatelizowany. Dochodzi do tego kwestia pacjentów w podeszłym wieku. Bardzo często z racji występowania u nich chorób przewlekłych przyjmują oni wiele leków. Organizmy takich ludzi są zazwyczaj wyczerpane przez te przypadłości, co jeszcze bardziej zwiększa ryzyko wystąpienia tego problemu. Kiedy narządy, które odpowiadają za metabolizm leków oraz ich wydalanie, są uszkodzone, wtedy mogą u nas wystąpić nie tylko interakcje lekowe. Konsekwencją tego może być pojawienie się nowych dolegliwości, które generują pogorszenie się stanu zdrowia, nowe wizyty u lekarza, a co za tym idzie kolejne zaordynowane leki. 
Okazuje się, że problem interakcji lekowych oddziałuje bezpośrednio na budżet ochrony zdrowia. Konsekwencją tego są dłuższe pobyty pacjentów w szpitalach, częściej efekty leczenia są niezadowalające i nie odczuwamy pełnego powrotu do zdrowia, o ile jest to możliwe. Wszystko to składa się na większe wydatki, których w prosty sposób będzie można uniknąć w przyszłości, jeśli pacjenci będą bardziej świadomi w kwestii rozsądnej farmakoterapii i ryzyka występowania interakcji między lekami. Nie zapominajmy także o preparatach, które są dostępne bez recepty, a one również przyczyniają się do pojawienia się zaburzeń w działaniu sumy takich „mieszanek lekowych”. 
Jako ciekawostkę warto wspomnieć o nauce zwanej farmakogenomiką. Okazuje się bowiem, że nasz genotyp ma duży wpływ na naszą odpowiedź organizmu na leki, a także na skłonność do pojawienia się owych interakcji. Farmakogenomika bada zatem powiązania między genomem a predyspozycjami do interakcji lekowych. Ma to bezpośredni związek z pracą wątroby. Enzymy, dzięki którym metabolizowane są leki, mogą u jednych ludzi działać mocniej, a u innych słabiej. Osoby z zaawansowanym procesem metabolicznym są nazywane „szybkimi metabolizerami”, analogicznie występują także „wolniejsi metabolizerzy”. W przypadku szybszego procesu metabolicznego leki są szybciej inaktywowane przez wątrobę. Efektem tego będzie uzyskanie efektu terapeutycznego w krótszym czasie oraz mniejsze ryzyko interakcji z innymi lekami. Może się też okazać, że taki pacjent będzie potrzebował większych dawek leku w porównaniu z „wolnym metabolizerem”.
Choć pojęcie interakcji lekowych ma negatywny wydźwięk, to warto również wspomnieć o tym, że czasem takie oddziaływania między preparatami są pożądane. Przykładem niech będzie terapia zajmująca się leczeniem popularnej choroby, zwanej POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc). Standardem jest wtedy stosowanie jednocześnie glikokortykosteroidów wziewnych razem z beta-mimetykami. 

Mechanizmy i rodzaje interakcji

Interakcje lekowe mogą zajść w zasadzie na każdym etapie obecności substancji leczniczych w organizmie ludzkim. Ich mechanizmy, rozkładając na czynniki pierwsze, są bardzo skomplikowane, jednak warto poznać ich podstawy i ogólne założenia. Wyróżnia się trzy typy interakcji: farmakologiczną, farmakokinetyczną oraz farmakodynamiczną. Farmakologiczna może zaistnieć, zanim zastosujemy leki. Praktycznym 
przykładem takiej interakcji jest wytrącenie się osadu, który powstanie w wyniku połączenia dwóch leków w tej samej strzykawce. Drugi rodzaj interakcji jest związany z działaniem obu substancji czynnych, np. na ten sam receptor w organizmie. Co z kolei może powodować nasilenie efektu terapeutycznego lub jego zahamowanie. Typ farmakodynamiczny jest najczęściej spotykanym typem interakcji. Może się on pojawiać na niemalże każdym etapie, np. podczas metabolizmu leków lub ich eliminacji z organizmu. 

Interakcje leków ziołowych z innymi lekami

Leki pochodzenia naturalnego są bardzo chętnie zażywane przez pacjentów, mimo że mitem jest traktowanie leków ziołowych za w pełni bezpieczne lub nieskuteczne. Fitoterapia ma w swoim arsenale ogromną ilość związków farmakologicznie czynnych, których siła i wzajemne powiązania z innymi substancjami czynnymi jest na porządku dziennym. Kontrola pacjenta, który stosuje leki ziołowe, a zwłaszcza w połączeniu z lekami syntetycznymi, powinna być bardzo uważna i rzetelna. W takiej sytuacji bowiem ryzyko wystąpienia interakcji jest dość wysokie. Z perspektywy lekarza bądź farmaceuty leki pochodzenia naturalnego należy traktować na równi ze standardowymi preparatami. 
Niektórzy medycy twierdzą nawet, że ze względu na ogromną liczbę związków aktywnie czynnych, które wzajemnie na siebie wpływają, możemy twierdzić, że ta grupa jest bardziej „nieprzewidywalna” niż leki pochodzenia chemicznego. Bardzo potrzebna jest zatem pacjentowi opieka i fachowe doradztwo w doborze odpowiedniego leku ziołowego, a także służenie radą w trakcie pojawienia się wątpliwości w czasie leczenia. 
Należy zwrócić uwagę na to, że około 90% leków pochodzenia naturalnego posiada kategorię dostępności OTC, czyli są do nabycia w aptekach bez recepty. Kolejnym problemem są ziołowe suplementy diety, które można nabyć niemal wszędzie. Niestety, mało kto pyta farmaceutę lub swojego lekarza prowadzącego o zdanie w sprawie fitoterapii. Bardzo często stosowana jest ona z polecenia rodziny lub pacjent dowiedział się o danym preparacie w internecie. Choć jest to ogromna kopalnia wiedzy, to nierzadko niektóre strony internetowe lub fora dyskusyjne są pełne nieprawdziwych informacji, które nie mają żadnego medycznego źródła. W taki sposób bardzo łatwo stosować na własną rękę mieszankę leków ziołowych z lekami zaordynowanymi przez lekarza. W związku z tym warto jest się zapoznać z częścią przykładów surowców roślinnych, które wchodzą w skład leków roślinnych, i ich ewentualnymi interakcjami z konkretnymi lekami stosowanymi powszechnie. 
Bardzo popularnym surowcem w fitoterapii jest czosnek pospolity (Allium sativum). Jako świeży surowiec jest z powodzeniem wykorzystywany w kuchni jako przyprawa, ale także jako remedium na wszelkie objawy przeziębienia i infekcji różnego pochodzenia. Wyciąg z czosnku jest często składnikiem suplementów i leków dedykowanych poprawie odporności. Nie bez przyczyny mówi się o nim, że działa jak naturalny antybiotyk. Potwierdza to także wiele badań. 
Leki ziołowe, które zawierają wyciąg z czosnku, są bardzo chętnie stosowane przez osoby, które chcą wyrównać poziom lipidów we krwi, obniżyć frakcję „złego” cholesterolu oraz działać prewencyjnie, jeśli chodzi o wystąpienie ewentualnych zmian miażdżycowych. Allicyna, czyli składnik biologicznie czynny surowca, odpowiada nie tylko za jego charakterystyczny smak i zapach, ale także za cenne właściwości antybiotyczne. Mimo samych superlatyw należy wspomnieć, z jakimi lekami nie należy łączyć tego surowca. Ze względu na wysokie dawki wyciągu z czosnku w jego preparatach, nie powinno się łącznie z nim przyjmować leków, które zawierają paracetamol. Łączenie tych specyfików może spowodować uszkodzenie wątroby, gdyż każda z substancji czynnych, stosowanych nieumiejętnie lub w nadmiarze, działa hepatotoksycznie. 
Kolejnym przykładem interakcji są leki działające przeciwzakrzepowo, a w szczególności acenokumarol. Połączenie tych substancji powoduje duży wzrost ryzyka krwawień. Prawdopodobieństwo wystąpienia nieprzyjemnych konsekwencji jest duże, ponieważ częstotliwości przyjmowania wyciągu z czosnku zazwyczaj nie kontrolujemy, natomiast dawka acenokumaralu jest silnie uzależniona od wartości wyniku INR (internatowa normalized ratio, międzynarodowego współczynnika znormalizowanego). 
Kolejnym surowcem, który zasługuje na uwagę z racji popularności i możliwości wejścia w interakcję jest miłorząb japoński (Ginkgo biloba). Jest to składnik leków ziołowych znany od wieków. Swoje początki ma on w pradawnej medycynie chińskiej. W momencie, gdy jego prozdrowotne działanie zostało udowodnione przez wiele badań, na dobre zadomowił się w preparatach ziołowych dostępnych na terenie Europy. Działa rewelacyjnie na poprawę krążenia mózgowego, a co za tym idzie wpływa na zmniejszenie demencji starczej i poprawę koncentracji. Przeciwdziała szumom usznym oraz zawrotom głowy. Ze względu na swoje działanie ten silny antyoksydant bardzo często jest składnikiem preparatów dedykowanych dla osób w podeszłym wieku. Starsi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy