Dołącz do czytelników
Brak wyników

Fitoterapia

25 października 2021

NR 27 (Październik 2021)

Medycyna ludowa w odporności dawniej i dziś – dzika kuchnia

0 28

Z tego artykułu dowiesz się, jak w prosty, ale i smaczny sposób możesz zadbać o swoją odporność. Opisałam tutaj cztery pospolite rośliny: bluszczyk kurdybanek Glechoma hederacea L., chrzan pospolity Armoracia rusticana, brzozę Betula L., bylicę pospolitą Artemisia vulgaris L. oraz dwa grzyby nadrzewne: białoporek brzozowy Piptoporus betulinus i błyskoporek podkorowy Inonotus obliquus. W artykule znajdziecie przepisy na proste domowe leki oraz wytyczne, na co i jak je stosować.

Rok 2020 pokazał, jak ważna jest odporność. Uświadomił wielu ludziom, że zbudowanie silnej odporności wymaga ogromu pracy. W prasie i na forach medycznych zalecane są, na szczęście, naturalne sposoby wzmacniania odporności. Zachęca się nas do sięgania po „babcine” sposoby. Renesans przeżywają przepisy na tradycyjne syropy, soki, mieszanki ziołowe i dania z użyciem dzikich roślin jadalnych. Ale czy to się sprawdza? Współczesne badania potwierdzają działanie wielu „babcinych” przepisów. Niektóre znalazły nawet swoje miejsce wśród leków farmaceutycznych, jak np. tabletki na kaszel i chore gardło: podbiał i tymianek. 

R e k l a m a


Mimo dużych postępów medycyny, nie możemy zapomnieć, że pierwszą apteką człowieka było (i nadal jest) jego naturalne środowisko. Nasi przodkowie nauczyli się używać ziół nie tylko kulinarnie, ale też zdrowotnie. Ta wiedza naszych przodków to podwaliny współczesnej medycyny, która do niedawna zapomniała o swojej „prababci”.
Pamiętajmy, że układ odpornościowy to mocno przemyślany przez Matkę Naturę mechanizm, który składa się z wielu narządów, zwanych narządami limfatycznymi. Do narządów limfatycznych zaliczamy: szpik kostny, grasicę, śledzionę, węzły chłonne i migdałki. To w tych narządach powstają komórki odpornościowe, które cały czas się uczą. Na świat przychodzimy z wrodzoną odpornością, zwaną nieswoistą, a potem zyskujemy odporność nabytą, czyli swoistą. Nasza odporność jest ściśle powiązana z autonomicznym układem nerwowym i rządzi wszystkimi funkcjami naszego organizmu. Tak naprawdę, aby zadbać o odporność, trzeba zadbać o każdy nasz układ. Przemęczony organizm jest podatniejszy na infekcje. Podróże, zmiany środowiska, zmiany klimatu, chaotyczna pogoda nie sprzyjają dobrej kondycji naszego układu odpornościowego1. Jesień to czas, kiedy organizm jest najbardziej narażony na infekcje, ponieważ właśnie wtedy organizm dostaje w kość: deszcze, wiatry, w dzień ciepło, w nocy zimno. Duże wahania temperatur i coraz mniej słońca powodują, że organizm jest osłabiony i bardziej podatny na infekcje. Dlatego powinniśmy dbać o regularny tryb życia, dobrej jakości sen, o jak najmniej stresu i pamiętać o odpowiedniej jakości w codziennym jadłospisie.

JADŁOSPIS JEST NAWAŻNIEJSZYM ELEMENTEM W DBANIU O NASZĄ ODPORNOŚĆ

Aby organizm prawidłowo pracował, musi mieć codziennie dostawę materiału budulcowego dobrej jakości. Dlatego nasz jadłospis powinien być zróżnicowany, sezonowy i z najwyższej półki. Jakość! Nie ilość!2 Jak najmniej przetworzony i z jak najmniejszą ilością chemicznych dodatków. 

BLUSZCZYK KURDYBANEK
Zarówno w mojej domowej apteczce, jak i w kuchni nie może zabraknąć bluszczyku kurdybanku3, który podczas kwitnienia najintensywniej pachnie i ma najostrzejszy smak. Wtedy najlepiej pozyskać go na przyprawę. Suszymy go w przewiewnym miejscu w temperaturze 40oC, a następnie przechowujemy w słoiku. Polecam włączyć bluszczyk kurdybanek do jadłospisu, ponieważ można nim bardzo łatwo uzupełnić braki soli mineralnych oraz choliny, czyli witaminy B4, która uczestniczy w tworzeniu oraz utrzymywaniu prawidłowej struktury komórek, kontrolowaniu funkcji mięśni, układu oddechowego, czynności serca oraz pracy mózgu związanej z pamięcią. Poza tym pobudza on układ trawienny, ponieważ zawiera garbniki, saponiny i olejki eteryczne. W apteczce najlepiej mieć nalewkę z ziela lub wyciąg olejowy.

Bluszczyk kurdybanek – nalewka z ziela4
Przygotowujemy 3 części ziela bluszczyku kurdybanku i 1 część alkoholu 40%. Ziele zalewamy alkoholem. Odstawiamy na tydzień w ciemne miejsce. Od czasu do czasu potrząsamy butelką. Po tygodniu zlewamy płyn do butelki.
Dawkowanie: 

  1. profilaktycznie na odporność organizmu: 3 krople na łyżeczkę wody przed snem,
  2. leczniczo przerywa ataki astmy i zadyszki. Wspomaga leczenie zakażeń i nieżytów dróg oddechowych. Łagodzi alergiczne nieżyty dróg oddechowych (chrypka, kaszel, zapalenie oskrzeli i krtani, zapalenie płuc i zatok) 3 razy dziennie po 5 kropel na łyżeczkę wody.

Bluszczyk kurdybanek – nalewka na spirytusie
Sok z bluszczyku kurdybanku i spirytus 1 : 1. Sok mieszamy ze spirytusem i odstawiamy w ciemne miejsce na dwa tygodnie. Po tym czasie przefiltrowujemy.
Dawkowanie lecznicze: 20 kropel na łyżeczkę cukru 2 razy dziennie.
Na co stosujemy wyciągi alkoholowe? W przypadku ziela bluszczyku kurdybanku takie wyciągi powodują unieczynnienie trucizn powstałych w procesie przemiany materii lub wskutek działania chorobotwórczych bakterii. Jak wiadomo, bakterie jelitowe w głównej mierze są odpowiedzialne za odporność organizmu. Nalewka z bluszczyku kurdybanku pita w odpowiedniej dawce w okresie wiosennym i jesiennym wspiera florę bakteryjną jelit. Jest doskonałym lekarstwem na zatrucia ołowiem. Podobnie działa wyciąg olejowy z ziela bluszczyku kurdybanku. Wzmaga wydzielanie żółci, wspomaga odtruwanie i oczyszczanie wątroby i – co najlepsze – śmiało można używać go w kuchni. Jest nie tylko zdrowy, ale i smaczny!

Bluszczyk kurdybanek – wyciąg olejowy
Do 2-litrowego słoika wkładamy posiekane ziele bluszczyku kurdybanku i zalewamy go ciepłym (ale nie gorącym) olejem słonecznikowym. Słoik zakręcamy i odstawiamy w ciemne, ciepłe miejsce na tydzień. Po tym czasie zlewamy do butelek. Przechowujemy w suchym miejscu. Ja wkładam ziela bluszczyku aż po gwint słoika i zalewam całość olejem, do pełna. Stara szkoła zielarzy wlewa oleju do połowy słoika, czyli ok. 1 litra. Ziele z czasem uschnie i nie wystaje ponad olej. Ważne by całość była zanurzona w oleju.
Użycie: do sałatek, do maczania chleba, do grzanek.

CHRZAN

Chrzan4 to bardzo niedoceniana roślina, która kojarzy się z Wielkanocą. Kiedyś i dziś dietetycy polecają korzeń utarty chrzanu. Jedzony pod każdą postacią pobudza i ułatwia trawienie. Utarty korzeń to również panaceum na odmrożenia. Korzeń przyłożony na chore miejsce, pobudza skórę do regeneracji poprzez jej podrażnienie. Wspaniale zapobiega sztywności mięśni. Wystarczy do utartego korzenia dodać tłuszcz, a powstanie maść. Smarowanie mięśni 3–4 razy dziennie przyniesie poprawę już po 2 dniach. Ponadto wspiera leczenie rwy kulszowej (robimy okład tak jak w przypadku odmrożenia i dieta) oraz reumatyzmie (smarujemy maścią tak jak w przypadku sztywności mięśni)5. Syrop z utartego korzenia, zasypanego cukrem jest idealny przy zapaleniu oskrzeli i kaszlu. Chrzan pasuje także do mięs, potraw rybnych, mdłych warzyw i tłustych twardych serów.
 

Ciekawostka

Gdy w sadzie rośnie chrzan, hamuje on rozwój grzybni na drzewach. Korzenie hamują promieniowanie dodatnie np. w miejscach żył wodnych.


Chrzan to naturalny antybiotyk. Ma działanie bakteriobójcze, wirusobójcze, grzybobójcze i pierwotniakotwórcze5. Warto po niego sięgać przez cały rok: gdy nas przewieje, gdy zmarzniemy, czy jak poczujemy, że coś nas „bierze”. Chrzan może stanowić doskonały zamiennik czosnku, zwłaszcza dla osób, którym przeszkadza jego zapach, wydzielający się nawet długo po zjedzeniu. Głównie z tego powodu polecam chrzan. Jego działanie jest podobne, ale bez nieprzyjemnego zapachu ciała. Jeżeli chodzi o dawkę, to trudno znaleźć informacje, ile chrzanu można zjeść. Z racji tego, że ma mocny, intensywny smak, instynktownie spożywamy go mniej.

Zupa pokrzywowa z chrzanem 
Garść młodych liści pokrzywy, ½ korzenia chrzanu, ½ garści liści lebiody, pęczek natki z dzikiej marchwi, 2 łyżki masła, po ½ łyżeczki soli i białego pieprzu, 1,5 l wywaru.
Dokładnie umyty korzeń chrzanu pokroić w kostkę. 
Umyte i osuszone liście pokrzywy, lebiody i dzikiej marchwi drobno posiekać. W sporym rondlu stopić masło, dodać posiekaną zieleninę, wymieszać i dusić ok. 10 minut. Zalać gorącym wywarem, doprowadzić do wrzenia, przykryć i gotować na niewielkim ogniu ok. 5–6 minut. Dodać pokrojony korzeń chrzanu. Lekko przestudzić, zmiksować, podgrzać i doprawić do smaku solą, pieprzem. 

BRZOZA

Zarówno medycyna współczesna, jak i ludowa zachwycają się brzozą4. Każda jej część jest wykorzystywana leczniczo. Pączki i liście brzozy w postaci herbaty mają działanie moczopędne, łagodnie napotne, pobudzają wydzielanie żółci. Dlatego taka herbata wspomaga leczenie gośćca, dny moczanowej i uzupełnia witaminę C3. Jak wiadomo, witamina C wspiera naszą odporność. Sok (jedna szklanka na raz) z pączków brzozy bardzo szybko zbija gorączkę. 
UWAGA! Sok można podawać dzieciom dopiero od 5. roku życia!
Sok pity małymi łykami (jedna szklanka przez cały dzień) łagodzi bóle gardła, mięśniowe i kości.
Niestety, wysuszone liście brzozy nie zachwycają smakiem, dlatego polecam pić je w wersji fermentowanej.

Fermentowane liście brzozy
Do litrowego słoika wkładamy dość ciasno świeże liście brzozy. Słoik zakręcamy i stawiamy w ciepłym miejscu. Najlepiej w temperaturze 60–90oC. Liście pow...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy