Dołącz do czytelników
Brak wyników

Naturoterapia dzieci

20 grudnia 2017

NR 2 (Sierpień 2017)

Naturalne leczenie autyzmu i podłoże schorzenia

0 21

Od wielu lat usiłujemy ustalić przyczynę problemów rozwojowych dzieci i rozwikłać zagadkę od strony przyczynowej, a nie tylko symptomatycznej. Nasze ponad 30-letnie doświadczenia wskazują, że genotyp ludzkości jest coraz gorszy, a każde następne pokolenie jest zdecydowanie słabsze, bardziej chorowite, dysfunkcyjne, z mniejszym potencjałem. Co więc zrobić, by dzieci rodziły się zdrowe, a jeśli już potrzebna będzie terapia, to by trwała ona jak najkrócej?
 

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co jest przyczyną nieprawidłowości rozwojowych u dzieci?
  • Co wpływa na długość i jakość życia?
  • Jak przeprowadzić skuteczną terapię leczenia autyzmu?


Zapoznawszy się z dosłownie tysiącami pozycji dotyczącymi zdrowia, edukacji, pracy mózgu, jego zaburzeń i możliwości, z różnych kultur i filozofii, poznawszy racjonalne podstawy skuteczności akupunktury, diety makrobiotycznej, hirudokompleksoterapii, wlewów dożylnych z witaminy C i kwasu EDTA i wiele innych sposobów leczenia z całą pewnością mogę stwierdzić, że mechanizm chorób i nieprawidłowości rozwojowych u wszystkich ludzi jest taki sam. Składają się na niego trzy podstawowe czynniki:

  • uszkodzenie mechaniczne ciała,
  • wtargnięcie do organizmu czynników obcych i zasiedlenie go (w organizmie może występować około 300 gatunków pasożytów, w przypadku samego AIDS mamy do czynienia z ponad 100 gatunkami pasożytów),
  • indywidualna konstytucja, czyli pakiet, jaki otrzymaliśmy od przodków (szczególnie rodziców, bardzo ważna jest energia pochodząca z nadnerczy ojca i matki oraz czystość ciała fizycznego matki), a także to, co wypracowaliśmy sobie sami przez nasz styl życia, sposób odżywiania, jakość wody, powietrza oraz oddziaływanie stresu, a także nasz wiek kalendarzowy.

Indywidualna konstytucja opiera się na zasadzie, że łańcuch jest tak silny jak silne jest jego najsłabsze ogniwo – i to jest właśnie podejście indywidualne do każdego człowieka. Każdy ma bowiem jedno lub kilka ogniw najsłabszych, które w pierwszej kolejności zostaną zaatakowane. W medycynie akademickiej najsłabsze ogniwo znane jest jako locus minoris resistentiae, czyli miejsce najmniejszego oporu. Ale dlaczego to miejsce zaczyna niedomagać?

Jesteśmy zarobaczeni!

Najistotniejszym elementem zatruwającym ludzki organizm jest powszechne zarobaczenie. Pasożyty, a konkretnie ich jady pełnią w ludzkim organizmie funkcję wagotropową, tzn. torują drogę bakteriom, grzybom, wirusom itd. Blisko 30 lat temu mechanizm ten usiłowała odsłonić przed środowiskiem medycznym dr Irena Wartołowska. W bibliografii zamieszczone zostały strony internetowe z referatami
dr Ireny Wartołowskiej. Oprócz bezcennych informacji teoretycznych zawierają one również opis, jak przeprowadzić leczenie, a właściwie przeleczenie, od którego dr Wartołowska zawsze zaczynała, rezygnując często z badań laboratoryjnych, które najczęściej niczego nie potwierdzały, mimo występujących symptomów problemu. Takie przeleczenie w zasadzie wystarczało do wyleczenia chorób zgłaszających się do niej pacjentów.

Autyzm – problem biomedyczny

Nasze dotychczasowe poszukiwania i eksperymenty oraz moje osobiste doświadczenia potwierdzają, że żadnego poważnego zaburzenia rozwojowego nie można całkowicie wyprowadzić wyłącznie terapiami warsztatowymi. Używając określenia „terapie warsztatowe”, mam na uwadze pracę terapeuty z dzieckiem, kiedy dziecko podejmuje współpracę z terapeutą przy wykonywaniu celowo dobranych ćwiczeń i zadań. Do jednego z najpoważniejszych problemów i wyzwań współczesności, z którymi musimy się zmierzyć i nad nimi zapanować, należy autyzm, który w zasadzie do tej pory jest jeszcze powszechnie postrzegany jako problem terapeutyczno-edukacyjny. Nic bardziej mylnego. Jest to w pierwszej kolejności problem biomedyczny, który musi być poddany odpowiedniej terapii, nazywanej terapią psychologiczno-pokarmową. Autyzm trzeba i można leczyć. Przedstawiając problem najbardziej obrazowo, można powiedzieć, że autyzm to nic innego jak katastroficzna deprywacja wszystkich zmysłów lub niektórych z nich (zaburzenia ze spektrum autyzmu), za pomocą których człowiek poznaje świat. Stosowane różne terapie warsztatowe, niestety, nie zdają egzaminu, efekty terapeutyczne są znikome lub wręcz żadne, a stosowany przy tym holding lub terapie behawioralne to, moim zdaniem, nic innego jak po prostu „znęcanie” się nad dzieckiem.

Dziecko, ucząc się i nabywając coraz nowsze umiejętności, realizuje po prostu program ewolucji, który wpisany jest w rozwój każdej jednostki, społeczeństwa i planety. Jeśli istnieją jednak przeszkody na tej drodze, proces nie zachodzi. Mózgi dzieci nie pracują prawidłowo, bo ich ciała są zainfekowane przez ogromne ilości organizmów pasożytniczych. Ich organy nie pracują prawidłowo, a wątroba i jelita to jedno wielkie wysypisko śmieci. Krew jako zasilacz całego organizmu jest zabrudzona i zamiast substancji odżywczych roznosi po organizmie toksyny. W takim organizmie mózg w ogóle nie ma paliwa do prawidłowego funkcjonowania. Jest to mózg głodujący, o czym bardziej wnikliwi lekarze i terapeuci już od jakiegoś czasu wiedzą.

Jako jedna z pierwszych opisała ten problem dr Jaquelin McCandless – babcia autystycznej wnuczki – w swojej przełomowej książce: „Dzieci z głodującymi mózgami. Przewodnik terapii medycznych dla chorób spektrum autyzmu”. Wbrew temu, czego nauczył się na studiach, również uznany psycholog, Bernard Rimbland, mając autystycznego syna, zupełnie inaczej wypowiedział się na temat autyzmu w książce: „Dziecko dyslogiczne”. Na pytanie, skąd takie ilości toksyn w młodym organizmie, odpowiedział prosto: cały pakiet dostajemy bezpośrednio od naszych rodziców. Niestety, toksyny z organizmu matki dostają się do płodu zarówno przez krew, która nie jest sterylna, jak i przez łożysko, które nie jest szczelne. Wszystkie zanieczyszczenia z organizmu matki podczas życia płodowego dostają się do organizmu dziecka, a jeśli jest ich bardzo dużo, już podczas życia płodowego dochodzi do uszkodzenia ważnych narządów, organów, tkanek i komórek dziecka. Medycyna nazywa to chorobami genetycznymi lub dziedzicznymi.

Jeśli do tego zainfekowanego organizmu dołożymy zakażenia, jakie dziecko otrzymuje podczas przejścia przez chore drogi rodne matki, zarażenia na oddziale noworodkowym, szczepionki, którymi szprycuje się bezbronne noworodki tuż po urodzeniu i zaraz potem (zawierają neurotoksyny), brak naturalnego karmienia itp. – odpowiedź na wyżej wymienione pytanie będzie oczywista.

Związek zębów z narządami wewnętrznymi

Zęby 

Narządy

Góra po prawej

1–2
3
4
5
6
7–8 

Mózg (lewa półkula)
Serce
Trzustka
Prawe płuco
Prawa nerka
Wątroba (prawy płat), serce (zmiany nabyte)

Dół po prawej

1–2
3
4
5
6
7–8

Rdzeń kręgowy
Jelito cienkie (prawa połowa)
Żołądek (wpust, krzywizna mała, prawy
odcinek odźwiernika)
Jelito grube (strona prawa, wyrostek)
Moczowód prawy, prawa część pęcherza moczowego
Pęcherz żółciowy, serce (zmiany nabyte)

Góra po lewej

1–2
3
4
5
6
7–8

Mózg (prawa półkula)
Serce (strona lewa – zmiany wrodzone)
Śledziona
Lewe płuco
Lewa nerka
Wątroba (płat lewy), serce (zmiany nabyte)

Dół po lewej

1–2
3
4
5
6
7–8

Rdzeń kręgowy
Dwunastnica, jelito cienkie (strona lewa)
Żołądek (dno, krzywizna duża, lewa część odźwiernika)
Jelito grube (strona lewa, prostnica)
Moczowód lewy, lewa część pęcherza
moczowego
Pęcherz żółciowy, serce (zmiany nabyte)

Walimy głową w mur

Organizmy dziecięce są zainfekowane, a mózgi chroniczne niedożywione. Dziecko nie ma możliwości prawidłowego rozwoju. Działania w wymyślaniu coraz nowszych, lepszych i skuteczniejszych terapii warsztatowych przypominają walenie głową w mur. Jest dokładnie tak, jak powiedział Einstein: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać odmiennych rezultatów”. Nawet codzienne terapie, zmuszające dziecko i rodzinę (głównie matkę) do kilkugodzinnej pracy z dzieckiem, nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, bo nie docierają do przyczyny problemu. Jednak, aby przejść do właściwej terapii biomedycznej, którą dla odróżnienia od podejścia medycznego nazywamy w naszych poradniach terapią psychologiczno-pokarmową, organizm dziecka (podobnie zresztą jak każdego człowieka, bez względu na wiek) musi zostać odtruty poprzez zabicie pasożytów i ich wydalenie, a następnie należy przeprowadzić oczyszczenie jelit, wątroby i nerek.

Na załączonych ilustracjach przedstawiam zależności występujące w nas...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy