Dołącz do czytelników
Brak wyników

Fitoterapia

28 lutego 2022

NR 29 (Luty 2022)

Zastosowanie aromaterapii w chorobach grzybiczych skóry na przykładach klinicznych

0 495

Grzybica może dotknąć każdego z nas. Choroby grzybicze wywoływane są przez różne gatunki grzybów (dermatofity, drożdże, grzyby pleśniowe). Do zakażenia dochodzi łatwo i są to dość częste schorzenia. Grzybica może pojawić się na owłosionej skórze głowy, na ciele (zwłaszcza na dłoniach, stopach, w pachwinach), a także obejmować paznokcie.

Objawy mogą być następujące: zaczerwienienie, świąd, mogą pojawić się strupy, plamy, nieprzyjemny zapach, a paznokcie tracą różowe zabarwienie i zaczynają się kruszyć. Jak zawsze, lepiej zapobiegać, niż leczyć. Trzeba więc dbać o higienę osobistą, zwłaszcza w miejscach publicznych, jak baseny, i prawidłowo osuszać skórę po kontakcie z wodą. Jeśli już dojdzie do infekcji, można skorzystać z aromaterapii. Temat jest dość szeroki, więc w artykule przeanalizujemy go na przykładzie grzybicy stóp i paznokci. Zaczniemy jednak od tego, jak można skonstruować własny protokół aromaterapeutyczny w przypadku innych typów grzybicy, a nawet większości schorzeń.

Jak stworzyć skuteczny i bezpieczny protokół aromaterapeutyczny – mój algorytm

Własne protokoły konstruuję obecnie, korzystając z jednego algorytmu. Używam trzech źródeł: badań naukowych nad olejkami eterycznymi, literatury fachowej autorstwa wiodących aromaterapeutów i zaleceń bezpieczeństwa Tisserand Institute. 
W przypadku badań naukowych najcenniejsze są badania kliniczne. Złoty standard to badania kliniczne randomizowane z podwójnie ślepą próbą, które dają największą pewność, że sukces terapii nie wynikał jedynie z efektu placebo lub z obecności nieuwzględnionych zmiennych czy bias. Najłatwiej skorzystać z nich w bazie PubMed lub ResearchGate. Jeszcze wygodniej sięgnąć po przegląd literaturowy lub metaanalizę, które dają nam często do ręki nie tylko gotowe narzędzia, ale i ich wybór. Jednak w wielu przypadkach chorobowych takich badań jeszcze brakuje i wtedy trzeba się zadowolić badaniami na zwierzętach, in vitro czy (coraz częściej) na modelach komputerowych – in silico. Badania takie nadal są wartościowe dla terapeuty, ale nie da się ich wyników przenieść bezpośrednio na ludzi. Należy postrzegać je raczej jako inspirację do dalszych poszukiwań bądź własnych eksperymentów w ramach ogólnych zaleceń bezpieczeństwa. 
Drugie źródło to literatura fachowa stworzona przez aromaterapeutów z wieloletnim doświadczeniem klinicznym i kształcących praktyków. To dobra droga na skróty – sięgnąć po gotowe i sprawdzone protokoły, zwłaszcza kiedy nie ma jeszcze badań na dany temat. A kiedy doświadczenie praktyków i wyniki badań naukowych wskazują na to samo, mamy największą pewność, że jesteśmy na właściwej drodze.
Chociaż autorytetów w dziedzinie aromaterapii jest wiele, wyróżniają się w niej tradycyjnie dwa główne nurty: anglo- i francuskojęzyczny. Jest to ważna informacja, bo ich przedstawiciele mają dość odmienne podejście do sprawy. Nurt anglojęzyczny jest skupiony na aplikacji skórnej, masażu, zastosowaniu drogą wziewną. Zastosowanie doustne jest często postrzegane jako kontrowersyjne, a stężenia na skórę są niskie. Na przykład w angielskiej akademii Penny Price standardowo stosuje się 15 kropli olejku na 50 ml oleju roślinnego do masażu ciała osoby dorosłej1. Inni znani przedstawiciele tego nurtu to Shirley Price, Jane Buckle, Jennifer Peace Rhind czy Salvatore Battaglia. 
Dominique Baudoux i Marc Ivo Böhning to znani przedstawiciele nurtu francuskojęzycznego. Często operują wyższymi stężeniami i nie widać u nich obawy przed zastosowaniem doustnym. Jedna z książek pierwszego z nich dostępna jest także po angielsku.
Tworząc własny protokół, warto zapoznać się z zaleceniami więcej niż jednego aromaterapeuty i najlepiej z obu nurtów. Nie powinno nas dziwić, że u jednego z nich znajdziemy zalecenie zastosowania danego olejku w stężeniu 1% lub niższym, a u innego nawet 30–50%. Którą opcję zatem wybrać? 
Pomocne są tutaj ogólne zalecenia Tisserand Institute. Jego twórca, Robert Tisserand, jest współautorem najważniejszej publikacji z zakresu bezpieczeństwa stosowania olejków eterycznych i ma 5 dekad doświadczenia tej dziedzinie. Podaje on ogólne zalecenia, np. stężenie na twarz, na ciało, ból, rany, w zależności od wieku i stanu zdrowia. Zakres tych stężeń to 0,1–20%, a więc mamy już pewne zawężenie. Podane są też szczegółowe zalecenia dla konkretnych olejków eterycznych ustalone na podstawie badań naukowych, obowiązujące w UE i IFRA2.
Podsumowując, tworzenie własnego protokołu obejmuje sprawdzenie, co mówią badania naukowe oraz praktycy i co jest uważane za bezpieczne. Taki protokół należy jeszcze spersonalizować po zebraniu wywiadu, aby np. uniknąć interakcji olejków z lekami czy uwzględnić preferencje zapachowe klienta.

POLECAMY

Olejki eteryczne a grzybica stóp – co mówią badania naukowe

Zazwyczaj pierwsze objawy infekcji pojawiają się między palcami, przybierając formę wysypki (czerwone, łuszczące się plamy), często swędzącej. Niestety, infekcja może się rozprzestrzenić na inne części ciała i łatwo zarazić nią inne osoby3. Przyczyną grzybicy stóp może być infekcja Trichophyton mentagrophytes, T. rubrum, Epidermophyton floccosum czy Microsporum gypseum4, 5, 6. Szacuje się, że na grzybicę stóp cierpi 10% populacji5.
Jednym z moich pierwszych przypadków klinicznych, jeszcze w trakcie kursu w akademii Penny Price, była młoda, około trzydziestoletnia kobieta. Jak podała w wywiadzie – ogólnie zdrowa, ale borykająca się z infekcją grzybiczą stóp. Zwróciła się do mnie po pomoc, gdyż chciała dać szansę terapii komplementarnej przed zastosowaniem standardowego leczenia. Skoro za późno na profilaktykę, a klientka właściwie dba o swoją skórę (dokładne osuszanie, zapewnianie przewiewu), należało stworzyć i wdrożyć protokół aromaterapeutyczny.
Bardzo często można się spotkać z określeniem olejków eterycznych jako substancji o działaniu antygrzybowym. Szczególnie często w tym kontekście wymienia się drzewko herbaciane (Melaleuca alternifolia). Jedno z badań klinicznych wykazało, że w stężeniu 10% olejek ten może pomóc w łagodzeniu symptomów grzybicy stóp, a nawet doprowadzić do całkowitego wyleczenia, jak miało to miejsce u 30% osób stosujących ten olejek dwa razy dziennie przez miesiąc4. 
W innym badaniu uczestnicy także aplikowali olejek na miejsca chorobowo zmienione dwa razy dziennie przez miesiąc. Wśród stosujących drzewko herbaciane w stężeniu 50% za wyleczone uznano 64%. Natomiast w sumie 68% badanych w tej grupie uzyskało poprawę stanu skóry. W grupie stosującej olejek w stężeniu 25% poprawa nastąpiła aż u 72% badanych, natomiast u 4% wystąpiła niepożądana reakcja skórna, która ustąpiła po przerwaniu terapii5. 
Jak w przypadku wielu patogenów, są też badania in vitro, które wskazują na potencjał takich olejków, jak: rozmaryn (Rosmarinus officinalis), cynamon (Cinnamomum verum) i grejpfrut (Citrus paradisi), pojedynczo i w mieszankach. W publikacji znajdziemy też mały przegląd badań nad innymi olejkami i grzybami6. 

Grzybica – zalecenia wiodących aromaterapeutów

W tym przypadku same badania dawały gotowy protokół. Postanowiłam jednak porównać je z zaleceniami aroamterapeutów. Zalecenia Penny Price z kursu aromaterapii klinicznej także obejmowały olejek drzewka herbacianego i rozmaryn. Innymi polecanymi olejkami na grzybicę stóp wg tej szkoły są: szałwia muszkatołowa i lekarska, niaouli, cyprys, geranium, paczula, sandałowiec, lawandyna, lawenda, sosna, cząber, rumianek niemiecki, tymianek i mięta polna. Metodami polecanymi do stosowania w grzybicy, nie tylko stóp, są: okłady, kąpiele, a nawet (wyjątkowo) aplikacja olejków nierozcieńczonych.
Wtedy opierałam się tylko na zaleceniach aromaterapeutów nurtu anglojęzycznego i na ich bazie oraz powyższych badań przygotowałam zalecenia. Zdecydowałam się oprzeć na stężeniach z badań klinicznych i tradycyjnym użyciu olejku drzewka herbacianego na niewielką powierzchnię skóry, które dopuszcza nawet formę nierozcieńczoną, z pominięciem zaleceń Tisseranda (maksymalnie 15% na skórę dla tego olejku). W mojej ocenie korzyści z terapii przewyższały potencjalne ryzyko.

Mój protokół w grzybicy stóp

Zdecydowałam się na zalecenie olejku eterycznego drzewka herbacianego w stężeniu 50%, dwa razy dziennie przez miesiąc. Wybór medium w tym przypadku jest trochę ograniczony ze względu na dużą ilość olejku. Olej roślinny może nie być wygodnym rozwiązaniem w przypadku stóp, więc alternatywnie można sięgnąć po gotowy produkt (np. maść Linomag) i starać się jak najlepiej rozmieszać w nim olejek przed aplikacją. 
W zaleceniach dla klienta w warunkach domowych nie operujemy najczęściej procentami, ale jednostkami miar stosowanymi w domu – najczęściej są to krople i łyżki stołowe lub łyżeczki od herbaty. Przyjmuje się, że 1 ml olejku to 30 kropli7, a 1 łyżka stołowa to ok. 15 ml. Miary te są nieprecyzyjne, ale chodzi o wygodę i w ogóle zastosowanie się pacjenta do terapii. Przeciętny klient zostawiony ze skomplikowaną formulacją wymagającą pipet, wagi jubilerskiej oraz tytułu magistra farmacji po...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy