Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kontrowersje w naturoterapii

18 maja 2018

NR 3 (Październik 2017)

Moc światła i kolorów

0 49

Znaczenie światła, słońca i otaczających barw jest nie do przecenienia. Nawet jeśli nie przywiązujemy do nich wagi i nie uzmysławiamy sobie ich działania, ich wpływ na nasz organizm i samopoczucie i tak jest ogromny

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przeprowadzić fototerapię z użyciem lamp? 
  • Jak wykorzystać kolory w fizjoterapii i kosmetologii?
  • Jakie znaczenie przypisuje się poszczególnym kolorom?

Tylko na przykładzie Europy możemy zauważyć, że mieszkańcy południowych krajów naszego kontynentu są radośni, otwarci, bardziej hałaśliwi i optymistyczni niż ich północni sąsiedzi. Z kolei tam, gdzie słońca jest mniej, ludność jest małomówna, zamknięta w sobie i bardziej podatna na depresję. Dzieje się tak dlatego, że światło odpowiada za wytwarzanie w naszym organizmie „hormonów szczęścia” i kiedy mamy go pod dostatkiem, jesteśmy bardziej zadowoleni, szybciej się relaksujemy i lepiej radzimy ze stresem – słowem: nasze życie wydaje się lepsze. A w parze z jego niedoborem przychodzi smutek. W polskim klimacie wyraźnie odczuwamy zimowe zniechęcenie, przygnębienie, częściej popadamy w nostalgiczny nastrój. Z kolei w ciepłe miesiące, gdy dni są dłuższe i pogodniejsze, czujemy przypływ energii i mamy więcej sił do działania. Słońce bowiem wywiera wielki wpływ na nasze życie, samopoczucie i zachowania społeczne, nawet jeśli zupełnie o tym nie myślimy.

Lecznicze właściwości światła

W różnych kulturach od tysięcy lat jest znane znaczenie światła dla prawidłowego funkcjonowania ludzkiego ciała. Pierwszym źródłem światła stosowanym w medycynie było, oczywiście, światło słoneczne. Helioterapia, czyli leczenie słońcem, sprawdza się w przypadku wybranych chorób dermatologicznych i alergicznych, dobrze wpływa również na układ nerwowy – pod jego wpływem zmniejsza się depresja. Promieniowanie słoneczne (UV) łagodzi m.in. trądzik, łuszczycę czy atopowe zapalenie skóry.

Bezpieczne opalanie jest świetnym i bardzo przyjemnym sposobem, by zadbać o ciało i ducha. Jednak aby nie doprowadzić do poparzenia skóry, kąpieli słonecznych należy zażywać z umiarem. Skóra posiada, co prawda, mechanizmy obronne przed nadmiernym działaniem słońca (wytwarza melaninę, czyli brązowy barwnik), ale mogą one nie wystarczyć, ultrafiolet bowiem uszkadza DNA komórek skóry, a promieniowanie UVA obniża odporność skóry. Długie przebywanie na słońcu wysusza skórę, przyspiesza powstawanie zmarszczek i może nasilić objawy niektórych chorób (najgroźniejszy jest czerniak – nowotwór złośliwy, trudny do leczenia i szybko dający przerzuty), a także uzależnić (tanoreksja). Pamiętajmy także o dobrych okularach przeciwsłonecznych z filtrami chroniącymi oczy przed zbyt silnym światłem, które może uszkadzać wzrok.

Światłoterapia, inaczej fototerapia czy po prostu leczenie światłem, wpływa na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu, pobudza naturalne procesy regeneracyjne, stymuluje przemianę materii, wzmacnia układ immunologiczny i poprawia krążenie krwi. Gdy fala promieni systematycznie dociera poprzez oczy do kory mózgowej, uruchamia mechanizmy obronne organizmu, np. pobudza wydzielanie hormonów lub enzymów. Można w ten sposób przyspieszyć przepływ krwi w naczyniach wieńcowych, regulować sen, układ nerwowy i poziom cukru, ale też wspomóc zrzucanie nadwagi. Współczesna światłoterapia wykorzystuje barwne filtry do leczenia wielu chorób, między innymi nadciśnienia, depresji, cukrzycy czy dolegliwości żołądka i wątroby.

Lampy terapeutyczne

Pomieszczenia, w których przebywamy, najczęściej są oświetlone światłem o natężeniu od 100 do 300 luksów. Do czytania lub pracy używamy mocniejszego światła – o natężeniu 500 lub nawet 750 luksów. W porównaniu do natężenia światła dziennego (które przy bezpośrednim nasłonecznieniu wynosi od 32 000 do nawet 100 000 luksów) jest to mało, a brak dostępu do światła dziennego wpływa negatywnie na nasz organizm. Osoby pracujące w pomieszczeniach bez okien mają problemy ze snem i sprawnym funkcjonowaniem w ciągu dnia, zmagają się też z pogarszającym się nastrojem. Niektórzy naukowcy twierdzą, że dodatkowo zwiększa się apetyt, zwłaszcza na słodycze, co może mieć negatywy wpływ na wagę. Budynki powinny więc być tak projektowane, by dostęp do światła słonecznego był jak najlepszy. Nie zawsze jednak to jest możliwe, zwłaszcza jeśli pomieszczenie znajduje się wewnątrz budynku lub w podziemiach.

Bez światła nie byłoby kolorów. Kolor to nic innego jak światło, czyli promieniowanie elektromagnetyczne o konkretnej długości fali, które biegnie od przedmiotu do naszych oczu. Fale o różnych długościach postrzegamy jako różne kolory, ale same fale nie mają kolorów, są one interpretowane przez oko i mózg jako dana barwa.

Przy niedoborze światła dziennego dobrym wyjściem jest korzystanie ze sztucznego oświetlenia, np. lamp terapeutycznych, które emitują białe światło o natężeniu od 2500 do 10 000 luksów. Naświetlanie warto rozpocząć po zaobserwowaniu pierwszych objawów niedoborów (w przypadku depresji sezonowej) lub na tydzień przed zmianą czasu z letniego na zimowy. Fototerapię najlepiej stosować dwa razy dziennie: rano i wczesnym wieczorem (co najmniej na dwie godziny przed snem). Zaleca się, aby każdy seans terapeutyczny trwał od 30 do 60, a nawet 120 minut (im mocniejsze światło, tym krótszy czas). Pacjent powinien siedzieć blisko lampy, np. w odległości około pół metra (dystans terapeutyczny zależy od modelu lampy). Dobrze, by spoglądał co jakiś czas w światło, ale w czasie zabiegu można oglądać telewizję, czytać książkę lub używać komputera, dlatego z powodzeniem montuje się tego typu lampy w miejscach pracy.
Fototerapia pomaga w regulowaniu dobowego rytmu snu i czuwania, co jest szczególnie ważne dla wszystkich cierpiących na bezsenność. Ułatwia życie osobom pracującym w systemie zmianowym oraz ludziom podróżującym między kontynentami, którzy cierpią na syndrom „jet lag”, spowodowany zmianą stref czasowych. Fototerapia jest skuteczna w 80% przypadków i nie powoduje skutków ubocznych, oprócz wyjątkowych sytuacji (należy pamiętać, że osoby chore, np. epileptycy, przed skorzystaniem z fototerapii powinny bezwzględnie zasięgnąć porady lekarza). Jej efekty widać już po kilku dniach, jednak by była naprawdę skuteczna, zalecana jest systematyczność.

Siła kolorów

Otaczające nas kolory nieustannie wpływają na nasze życie, cały organizm i samopoczucie – i to o wiele bardziej niż zdajemy sobie z tego sprawę.

Leczenie kolorem może mieć wiele zastosowań w fizjoterapii. Chromoterapi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy