Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kontrowersje w naturoterapii

18 grudnia 2017

DODATEK NR (Wrzesień 2017)

Ayahuasca – lekarstwo czy narkotyk

596

Nazywana jest pnączem umarłych lub lianą dusz. Ayahuasca, o której mowa, to halucynogenny wywar roślinny stosowany i produkowany przez szamanów w Peru, Kolumbii i Ekwadorze

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak Ayahuasca wpływa na aktywność mózgu?
  • Czy każdy może wziąć udział w ceremonii ?
  • Dlaczego ważna jest intencja terapii?

W podstawowej wersji składa się z dwóch roślin: Banisteriopsis caapi oraz Psychotria virdis, zawierającej dimetyotryptaminę (DMT), najsilniejszą substancję psychodeliczną na świecie (nawet 100-krotnie mocniejszą od LSD).Choć DMT jest najsilniejszą znaną substancją psychodeliczną, istnieje w organizmach zwierząt, niektórych roślinach i ludzkim ciele, gdzie wytwarzany jest przez gruczoł położony w centralnej części mózgu (szyszynka), odpowiedzialny jednocześnie za wydzielanie melatoniny, czyli hormonu snu.

POLECAMY

Działanie ayahuaski

Farmakolog dr Jordi Riba wraz ze swoim zespołem zbadał aktywność mózgową podczas działania Ayahuasci i odkrył ciekawe zależności: Ayahuasca sprawia, że hiperaktywna staje się najbardziej rozwinięta kora nowa (neocortex), część mózgu, która odpowiada za to, że jesteśmy ludźmi. Ta część mózgu sprawia, że spostrzegamy, kwestionujemy i podejmujemy decyzje. Ayahuasca również stymuluje/aktywuje ciało migdałowate, które jest jakby przechowalnią wczesnych emocjonalnych wspomnień, szczególnie najbardziej traumatycznych i znaczących w naszym życiu. Aktywuje również wyspę (insula), która jest utożsamiana z naszymi funkcjami kognitywnymi, emocjami, świadomością, mostem pomiędzy impulsami emocjonalnymi i możliwościami decyzyjnymi. Co najciekawsze, Ayahuasca hiperaktywuje część mózgu odpowiedzialną za przechowywanie całej naszej emocjonalnej pamięci i sprawia, że uwolnione zostają nawet dawno zatarte, ale znaczące wspomnienia. Ta hiperaktywacja pozwala na ponowne zrewidowanie dawnych ścieżek neuronalnych zapisów i tworzy nowe połączenia neuronowe, a co za tym idzie, nowe ścieżki neurochemiczne. Często wiąże się to z przedefiniowaniem starych lęków, pojawianiem się nowych perspektyw i możliwości wyeliminowania problemu, który wcześniej wydawał się bardzo trudny do rozwiązania. Oznacza to, że Ayahuasca dosłownie tworzy nowe połączenia neuronowe w mózgu1.

Antropolog Gerardo Reichel-Dolmatoff, który mieszkał wśród rdzennych mieszkańców m.in. Peru i Boliwii, spisał kilka opowieści dotyczących powstania Ayahuasci. Według mitologii pochodzącej od Desanów, kobieta oraz mężczyzna przybyli wężowym czółnem z Drogi Mlecznej, przywożąc ze sobą trzy rośliny: maniok, kokę i caapi, będące darem od Słońca i mające dostarczyć ludziom zasad na temat tego, jak żyć i rozmawiać. Miały być łączem pomiędzy ludzkością a słonecznymi energiami twórczymi2.

Udział w ceremonii

Żeby wziąć udział w ceremonii Ayahuasca, wcale nie trzeba lecieć do odległego Peru. Rytuały prowadzone są także w Polsce i Czechach (informacje o dokładnym miejscu są ściśle strzeżoną tajemnicą, bo składniki Ayahuasci są wpisane na listę substancji nielegalnych) oraz w Holandii. Pobyt obejmuje zazwyczaj cztery dni, w tym dwie ceremonie, a koszt waha się pomiędzy 1000 a 2000 zł. Niektórzy korzystają z niej tylko raz w życiu, inni przyjeżdżają co parę miesięcy lub raz na kilka lat. Ayahuasca nie uzależnia, a sama pomaga wyjść z innych uzależnień (papierosy, alkohol, narkotyki). Wewnętrzna podróż po wypiciu tego napoju trwa od trzech do pięciu godzin.

Wybierając się na terapię, powinno się mieć 100-procentowe zaufanie do szamana, gdyż w czasie rytuału jest się od niego całkowicie zależnym.

W ostatnich latach liczba organizowanych ceremonii diametralnie wzrosła. Wybierając się na terapię, powinno się mieć 100-procentowe zaufanie do szamana, gdyż w czasie rytuału jest się od niego całkowicie zależnym. Szaman powinien mieć nie tylko ogromną wiedzę, ale również lata doświadczeń, musi umieć poradzić sobie z każdą sytuacją, a podczas ceremonii może wydarzyć się wszystko.

Każdy, kto planuje udział w ceremonii, musi przygotować się do niej na poziomie zarówno fizycznym, jak i duchowym. Na kilka tygodni przed terapią obowiązkowe jest przestrzeganie specjalnej diety: m.in. rezygnacja z alkoholu, mięsa oraz nabiału, substancji psychoaktywnych czy suplementów zawierających inhibitory MAO. Przez kilka dni przed ceremonią należy przyjmować jedynie dania lekkostrawne, ograniczyć strączki, cukier, kakao i kawę. Ważne jest również zachowanie wstrzemięźliwości seksualnej.

Jak podaje dr Jarosław Szponar (kierownik Oddziału Toksykologiczno-Kardiologicznego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego i konsultant wojewódzki w dziedzinie toksykologii klinicznej dla województwa lubelskiego): Na poziomie fizjologicznym Ayahuasca powoduje wzrost ciśnienia krwi, zwiększa stężenie niektórych zawartych w niej hormonów, jak kortyzolu czy prolaktyny, powoduje m.in. przyspieszanie akcji serca, zaburzenia rytmu serca, zwiększanie wykorzystania tlenu i energii przez mięśnie, także mięsień sercowy. Stąd mogą wystąpić udary, zawały, zwłaszcza u osób z chorobami układu krążenia, ale także młodych3.

Jednak nie każdy może pozwolić sobie na udział w ceremonii. Przeciwwskazaniami są m.in.: ciąża, miażdżyca, udar lub uszkodzenie mózgu, anemia, choroby układu krążenia czy choroby serca

Przebieg ceremonii

Tradycyjna ceremonia szamańska odbywa się zazwyczaj po zmroku. W ciemnościach lub przy niewielkim świetle świec, przy zamkniętych oczach, wizje przychodzą łatwiej, podobnie jak sny. Intensywne bodźce wzrokowe pochodzące z zewnątrz mogłyby przeszkodzić w skupieniu się. W rytuale

bierze udział mała grupa osób, szaman oraz przeważnie kilku opiekunów. Aby oczyścić pomieszczenie i chronić ludzi przed złymi duchami, szamani okadzają przestrzeń oraz uczestników. Zazwyczaj wykorzystują do tego szałwię białą. Ceremonia rozpoczyna się od wspólnej, trwającej w całkowitej ciszy medytacji. Po kilkunastu minutach rozbrzmiewają instrumenty, także etniczne, m.in. gongi, misy tybetańskie, kryształy, dzwonki wietrzne, monochord, didgeridoo, charango, bębny, grzechotki, cha capy czy gitary i słychać już pieśni icaro, przeważnie śpiewane przez szamana, który w ten sposób kieruje uczestnikami, chociaż akompaniować może każdy, jeśli tylko będzie miał ochotę4.

Pamiętam, jak Aya zabrała mnie w przestrzeń, z której nie mogłam się wydostać. Byłam w klatce, dusiłam się i potrzebowałam pomocy. Czas wtedy ma całkiem inny wymiar i nie wiesz, czy minęła minuta, czy trzy godziny. Uwolniła mnie muzyka. Dźwięki instrumentu niczym fale prowadziły mnie do brzegu. Poczułam się bezpiecznie i nagle obrazy w mojej głowie zmieniły się na przyjemne5.

Tradycyjna ceremonia szamańska odbywa się zazwyczaj po zmroku. W ciemnościach lub przy niewielkim świetle świec, przy zamkniętych oczach, wizje przychodzą łatwiej, podobnie jak sny.

Ważne jest zachowanie swojej przestrzeni i szacunek wobec przestrzeni innych, aby w trakcie duchowej podróży nie przeszkadzać pozostałym. Każdy z uczestników ma przy sobie tzw. zestaw ayahuaskowicza, tj. wiaderko na wymioty, ręcznik papierowy oraz wodę do picia. Moment rozpoczęcia jest dla każdego inny, ale nie sposób go przeoczyć. Po prostu nagle zdajesz sobie sprawę, że to zaczyna się dziać, a Ty wyruszasz, być może, w najdłuższą i najtrudniejszą podróż.

Na początku było strasznie. Nie chciałam tam być. Nie czułam gruntu, nie było podłogi, a ja siedziałam w ogromnej, czarnej dziurze, która pochłaniała wszystko. Miałam okropne wizje i nie mogłam nad...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy