Dołącz do czytelników
Brak wyników

Fitoterapia

11 kwietnia 2019

NR 12 (Kwiecień 2019)

Zioła o działaniu uspokajającym

0 184

Rozmowa z dr n. farm. Nataszą Staniak z Apteki Hipokrates w Rzeszowie, prezesem Rzeszowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego.

Maj to matury, w czerwcu zaczynają się sesje egzaminacyjne na uczelniach. Dla uczniów i studentów to jeden z najbardziej stresujących okresów w roku. Co poleciłaby im Pani jako zwolenniczka fitoterapii?
To wszystko zależy, jaki efekt chcemy uzyskać i… ile mamy czasu. Wśród ziół znajdziemy poprawiający nastrój oraz – przez wpływ na przekaźnictwo dopaminergiczne – pobudzający do działania dziurawiec lub uspokajający kozłek lekarski. Zioła te przynoszą bardzo dobre efekty, ale aby w pełni je odczuć, trzeba poczekać przynajmniej 2–3 tygodnie. Są też tzw. adaptogeny, czyli preparaty roślinne, które pozwalają nam – na co wskazuje ich nazwa – lepiej adoptować się do niesprzyjających warunków zewnętrznych, w tym przypadku do sytuacji stresogennej. Mam tu na myśli żeń-szeń, ashwagandę czy różaniec górski, które mogą podnieść naszą tolerancję na stres i korzystnie wpłynąć na procesy poznawcze – koncentrację, zapamiętywanie czy kojarzenie faktów. Tuż przed egzaminem, a również wcześniej – jeśli stres jest tak duży, że uniemożliwia koncentrację na nauce, dobrze jest skorzystać z mocy męczennicy. Preparat z wyciągiem z jej ziela zadziała już po 30-40 minutach, zmniejszając niepokój i zdenerwowanie.

To ciekawe, że preparat roślinny może zadziałać tak szybko.
Rzeczywiście męczennica jest ciekawym pod tym względem ziołem. Siłę jej działania porównuje się do oksazepamu, leku uspokajającego i anksjolitycznego z grupy benzodiazepin. I również jak niektóre benzodiazepiny działa wkrótce po podaniu. Stąd poleca się go także do stosowania doraźnego. Oczywiście lekiem z męczennicą można przeprowadzić całą kurację. Przyjmowany długoterminowo ma działanie nie tylko rozluźniające, ale i regulujące sen.

Jak długo można stosować leki ziołowe? Czy są jakieś ogólne zasady?
Przyjmuje się, że ziołowych leków uspokajających nie powinno się stosować w sposób ciągły dłużej niż miesiąc. Jeśli zresztą nie obserwujemy poprawy samopoczucia w ciągu dwóch tygodni, radzę zgłosić się do lekarza i oczywiście poinformować go o dotychczasowej fitoterapii. Inaczej sprawa ma się z dziurawcem, który może być stosowany przez kilka miesięcy. Trzeba jednak pamiętać, aby ostrożnie stosować go latem, może mieć bowiem działanie fotouczulające.

Właśnie, wiele osób boi się korzystać z dziurawca z tego względu. Czy zioła tak naprawdę są bezpieczne i dla wszystkich?
Z pewnością są dużo bezpieczniejsze niż leki syntetyczne i w przeciwieństwie do nich nie mają długiej listy działań niepożądanych. Wracając do dziurawca, nie należy się go bać – poparzenia słoneczne po jego zażyciu pojawiają się rzadziej niż raz na 10 tysięcy, a jego właściwości antydepresyjne są nieocenione. Oczywiście mówimy tu o lekkim lub umiarkowanym spadku nastroju, a nie o ciężkiej depresji, która wymaga farmakoterapii pod kontrolą lekarza. Dziurawca nie należy łączyć z lekami przeciwdepresyjnymi, to na pewno. Nie wolno go również jednocześnie stosować z antykoagulantami, lekami immunosupresyjnymi, cytostatykami, digoksyną, warfaryną i środkami antykoncepcyjnymi, bo może po prostu osłabić działanie tych leków. Z kolei uspokajających ziół nie łączmy z benzodiazepinami! Co ważne jednak, środki roślinne nie uzależniają, a wręcz przeciwnie – pomagają w walce z uzależnieniami. Wyciągi z męczennicy wykorzystuje się podczas wychodzenia z alkoholu, nikotyny, THC i opioidów. Można je wówczas łączyć z kudzu i chmielem. Warto wiedzieć, że passiflora jest bezpieczna dla młodzieży, można stosować ją już od 12. roku życia.

Czy ma znaczenie, w jakiej formie stosuje się zioła? Pytając dosłownie: lepsza herbata czy tabletka?
Są zioła, które dobrze sprawdzą się w wyciągu wodnym, czyli w herbacie, naparze lub odwarze. Ale czasami nieodzowne jest sporządzenie wyciągu alkoholowego, gdyż niektóre substancje są lipofilowe, czyli nie przechodzą do roztworów wodnych, tylko np. do olejowych lub alkoholowych. Tak jest chociażby z dziurawcem czy kozłkiem lekarskim. Alkohol można odparować i suchy wyciąg zamknąć w tabletce. Trzeba wiedzieć, że o działaniu ziół decyduje już sam proces suszenia. Jeśli temperatura w suszarni przekracza 35 stopni, nie mamy co liczyć na wartość terapeutyczną zioła. Melisa np. straci olejek eteryczny, a kozłek lekarski walepotriaty, a przecież to te substancje odpowiadają za działanie uspokajające.

Proszę opowiedzieć więcej o składnikach aktywnych w ziołach.
Nie zawsze jest to jedna substancja, w większości przypadków jest to kilka związków współpracujących ze sobą. W przypadku kozłka nie są to tylko walepotriaty, ale także inne związki, takie jak kwas walerenowy, walerenal i waleranon. Wspólne działanie tych substancji przynosi efekt przeciwlękowy, uspokajający i nasenny. Jak wykazały badania przedkliniczne, prowadzone na zwierzętach, dzieje się to poprzez zwiększenie stężenia kwasu GABA w szczelinach synaptycznych. A GABA – jak wiemy – to ważny neurotransmiter, który...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy