Dołącz do czytelników
Brak wyników

Naturoterapia dzieci

1 marca 2018

NR 5 (Luty 2018)

Immunomodulatory pochodzenia naturalnego w leczeniu nawrotowych infekcji u dzieci

0 46

Gdy dziecko wpadnie w błędne koło nawrotowych infekcji, lekarstwem na które wydaje się być jedynie antybiotyk, z pomocą przychodzą naturalne immunomodulatory. Najpotężniejszym spośród nich jest… uczucie.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie naturalne immunostymulatory stosuje się w leczeniu infekcji u dzieci?
  • Jakie mechanizmy odpornościowe aktywuje Padma 28?
  • W jaki sposób transfery pobudzają układ immunologiczny?

 

Postrzegając objawy określane tradycyjnie mianem infekcji, jako stany zaburzonej homeostazy organizmu, naturoterapia będzie się skupiała raczej na przywracaniu w organizmie równowagi niż na zwalczaniu mikroorganizmów, których rola w infekcjach od 200 lat nieprzerwanie jest przedmiotem dyskusji (piszę o tym szerzej w artykule Nawrotowe infekcje u dzieci – co jest celem terapii? „Naturoterapia w praktyce” 4/2017–2018). Podobnie profilaktyka nie będzie skupiona na „sterylizacji” otoczenia dziecka, lecz obejmie działania budujące silny układ odporności. Fundamentem będzie w tym ujęciu terapia epigenetyczna, którą warto przeprowadzić u rodziców jak najwcześniej przed poczęciem dziecka. Duże znaczenie mają także zadbana, świadoma ciąża, naturalny poród, karmienie piersią, „rodzicielstwo bliskości” i zdrowe relacje w rodzinie (to czynnik nie do przecenienia). Należy też unikać, jeśli tylko jest to możliwe, instytucji opiekuńczych, zwłaszcza takich jak żłobek i przedszkole, które niekiedy są koniecznością, nie jest to jednak naturalne środowisko rozwoju dziecka. Niezwykle ważne są ponadto zrównoważona, dostosowana indywidualnie dieta, ruch na świeżym powietrzu, sen, hartowanie fizyczne i emocjonalne, empatyczne wychowanie i unikanie zbędnej medykalizacji, w tym stosowania niekoniecznych leków osłabiających odporność, np. antybiotyków. Łatwo powiedzieć, gorzej wykonać, zwłaszcza kiedy dziecko wpadło już w błędne koło nawrotowych infekcji, które jakoś bez antybiotyku same przejść nie chcą. Właśnie tu przychodzą z pomocą naturalne immunomodulatory.

W zależności od efektu działania dzielimy je na środki/czynniki pobudzające (stymulujące) oraz środki/czynniki hamujące (supresyjne). Jest to podział bardzo uproszczony, gdyż wiele spośród tych specyfików wykazuje, w zależności od sytuacji, obydwa te działania.
Tematem tego artykułu są immunostymulatory.

Podział immunostymulatorów

Grupa immunostymulatorów obejmuje kilka klas, spośród których w naturoterapii najczęściej stosuje się środki pochodzenia naturalnego, takie jak:

  1. immunostymulatory bakteryjne, np. Bronch-vaxom, czy szeroka grupa środków probiotycznych,
  2. immunostymulatory izolowane z grzybów, np. lentina z grzyba Lentinus edodes lub beta-glukan z drożdży Sacharomyces cervisiae,
  3. immunostymulatory roślinne, np. koncentrat z jeżówki purpurowej czy też koncentrat z korzenia żeń-szenia, ekstrakt z jemioły, wyciąg z liścia aloesu albo preparaty złożone, takie jak Padma 28,
  4. immunostymulatory pochodzenia zwierzęcego, np. colostrum (siara bydląt i jej pochodne), produkty pszczele (zwłaszcza mleczko), chitozan izolowany ze skorupiaków.

Osobną grupę stanowią naturalne związki endogenne, takie jak hormony grasicy, cytokiny czy Transfer Factor.

 

Najpotężniejszym immunomodulatorem jest uczucie. Strach, brak poczucia bezpieczeństwa, żal, tęsknota, upokorzenie, złość, wstyd – wszystkie te uczucia z niezwykłą siłą potrafią blokować układ immunologiczny dziecka

 

Rola immunostymulatorów w terapii holistycznej

Najpotężniejszym immunomodulatorem jest uczucie. Strach, brak poczucia bezpieczeństwa, żal, tęsknota, upokorzenie, złość, wstyd – wszystkie te uczucia z niezwykłą siłą potrafią blokować układ immunologiczny dziecka, podczas gdy uczucia przeciwne: poczucie bezpieczeństwa, bliskości, bycia kochanym, docenianym, szanowanym, przynależności, zakorzenienia stymulują odporność w takim stopniu, że żadna niepożądana bakteria nie ośmieli się nawet do niego zbliżyć. Jednak wdrożenie wszystkich opisanych ww. zaleceń nie zawsze jest łatwe, często jest to proces, który wymaga czasu, niekiedy efekty są natychmiastowe, ale często poprawa jest stopniowa. Tymczasem najczęściej dziecko już dziś potrzebuje pomocy, bo matka wie z doświadczenia, że każda kolejna infekcja to kolejny antybiotyk, a kolejny antybiotyk to jeszcze większa podatność na infekcje. I tu właśnie przychodzą z pomocą leki immunomodulujące, spośród których na szczególną uwagę zasługują dwa: złożona z ziół Padma 28 i pozyskany z bydlęcej siary Transfer Factor.

Padma 28

W początkach mojej praktyki był to mój ulubiony lek. Pomógł niezliczonej rzeszy małych pacjentów pozbyć się przewlekłego kaszlu i wyrwać z błędnego kręgu infekcji, antybiotyków i szpitali. Oczywiście, zawsze towarzyszyły mu zalecenia dotyczące korekty diety i stylu życia, ale w tamtych czasach matki rzadko przywiązywały do takich kwestii należytą wagę.

Lek ten, opracowany w Tybecie w I tysiącleciu p.n.e., jest mieszaniną 20 ziół. Współcześnie  został szczegółowo przebadany, a wyniki badań potwierdzają niezwykłą intuicję starożytnych medyków. Padma działa poprzez wiele mechanizmów i z pewnością poznaliśmy tylko niektóre z nich. Najważniejszym polem jej działania jest właśnie układ odporności. Badacze stwierdzili, że Padma 28:

  • chroni organizm przed działaniem kombinacji wielu substancji cytotoksycznych uszkadzających tkanki w przebiegu procesu zapalnego i skutecznie zwalcza zaburzenia funkcjonalne związane ze stresem oksydacyjnym, w szczególności zapobiega procesom...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy