Dołącz do czytelników
Brak wyników

Naturoterapia w onkologii

26 października 2018

NR 9 (Październik 2018)

Rak jako efekt zaburzeń metabolicznych

0 255

Choroby nowotworowe to plaga dzisiejszych czasów. Zachorowalność z roku na rok rośnie. Statystyki mogą przerazić – na całym świecie na raka umiera około 8 mln osób rocznie. Warto więc wiedzieć, co jest jego przyczyną i jak można z nim walczyć.

W Polsce liczba zgonów z powodu raka szacowana jest na około 100 tysięcy rocznie, z czego około 94 tysiące osób umiera z powodu przerzutów. Wśród chorych coraz więcej jest również ludzi młodych, poniżej 35. roku życia, szczególnie kobiet. W latach 1999–2014 liczba nowych chorych w tej grupie wiekowej zwiększyła się u nas z 4 tys. do 5 tys., czyli wzrosła o 22%. W roku 2016 odnotowano w Polsce rekordową zachorowalność.

Leczenie objawowe

Mimo ogromnego postępu w medycynie leczenie onkologiczne niewiele zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat. Główne metody leczenia obejmują resekcje guza, chemioterapię i radioterapię. Skuteczność obu metod jest niewielka, jeśli spojrzymy na 5-letnie przeżycie pacjenta po zakończeniu takiego leczenia. Oczywiście, pewne typy nowotworów są mniej, a inne bardziej podatne na tego typu leczenie, ale musimy mieć świadomość, że jest to zaledwie leczenie objawowe, które absolutnie nie załatwia przyczyn powstawania raka. Rak to tak naprawdę objaw wielu zaburzeń w naszym organizmie, to choroba o podłożu wieloczynnikowym. Zrozumienie tych przyczyn pozwala na zdecydowanie bardziej kompleksowe podejście do leczenia czy rekonwalescencji po leczeniu konwencjonalnym. Zaadresowanie przyczyn prowadzących do rozwoju raka daje zdecydowanie lepsze rezultaty niż samo leczenie. Jednak zanim przejdziemy do omawiania tych przyczyn – poznajmy dobrze naszego wroga.

Choroba z natury epigenetyczna

Podstawowa definicja choroby nowotworowej, jaką można znaleźć  chociażby na wielu portalach internetowych, brzmi: „Nowotwór – to grupa chorób, w których komórki organizmu dzielą się w sposób niekontrolowany przez organizm, a nowo powstałe komórki nowotworowe nie różnicują się w typowe komórki tkanki. Utrata kontroli nad podziałami jest związana z mutacjami genów kodujących białka uczestniczące w cyklu komórkowym: protoonkogenów i antyonkogenów. Mutacje te powodują, że komórka wcale lub niewłaściwie reaguje na sygnały z organizmu. Powstanie nowotworu złośliwego wymaga kilku mutacji, stąd długi, ale najczęściej bezobjawowy okres rozwoju choroby. U osób z rodzinną skłonnością do nowotworów część tych mutacji jest dziedziczona”. Brzmi przerażająco, prawda? Podstawowa definicja jednak w dużej części jest błędna. Jak pokazuje wiele badań, nowotwory to nie są choroby genetyczne, a raczej epigenetyczne, czyli uwarunkowane warunkami środowiskowymi – naszym stylem życia. Mutacje genetyczne w komórkach nowotworowych nie są przyczyną choroby, a raczej skutkiem wielu zaburzeń. W zdrowym organizmie mutacje zachodzą niezwykle rzadko. Nie jest możliwe, aby tak ogromna ilość mutacji genetycznych powstała naturalnie w tak krótkim czasie – jak to obserwujemy w komórkach raka. Jak pokazują badania – zaledwie 5% nowotworów ma podłoże dziedziczne, pozostałe 95% powstaje na skutek kiepskiej diety, toksyn w środowisku, silnego stresu, infekcji, osłabienia odporności, 
niedoborów itp. Każda komórka naszego organizmu wykazuje bowiem jakąś zmienność genetyczną. Każdy z nas posiada co najmniej kilka predyspozycji genetycznych do chorób nowotworowych. To nie oznacza wcale, że musimy zachorować. Skupianie się naukowców na badaniach genetycznych raka można porównać do zapinania pasów bezpieczeństwa po wypadku – jest raczej pozbawione sensu.
Musimy zdać sobie sprawę z tego, że nowotwory to efekt zaburzeń metabolicznych – czyli licznych defektów w procesie produkcji energii przez nasze komórki. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala na zaplanowanie zdecydowanie skuteczniejszych terapii, które nie tylko pomogą wyleczyć się z raka, ale także mogą zapobiec nawrotom tej choroby w przyszłości. Przy okazji – wiedza ta pozwala również na skuteczną prewencję. Współczesne metody prewencji nowotworowej skupiają się głównie na wykonywaniu badań diagnostycznych. Tego typu metody w żadnym wypadku nie chronią przed chorobami onkologicznymi – co najwyżej pozwalają na wcześniejsze ich wykrycie. Zanim przejdziemy do omawiania metabolicznego podłoża chorób nowotworowych, poznajmy więc dobrze komórki nowotworowe. Dużo łatwiej walczyć z wrogiem, jeśli znamy jego mocne i słabe strony. 
Główne cechy komórek  nowotworowych:

  • zdolność do niekontrolowanych podziałów – komórki rakowe nie reagują na sygnały mówiące „Stop! Nie dziel się”. Zdrowe komórki mają zaprogramowaną określoną liczbę podziałów;
  • unikanie apoptozy – czyli programowanej śmierci – gdy komórki są zainfekowane lub uszkodzone, nasz organizm uruchamia ich zniszczenie, co jest mechanizmem obronnym. W ten sposób niszczone są także komórki, które nabywają mutacji genetycznych, aby zapobiec ich przeobrażeniu w komórki nowotworowe, a komórki raka nie podlegają tym procesom;
  • nieśmiertelność - brak wrażliwości na czynniki proapoptotyczne oraz nadaktywna telomeraza (która tak naprawdę też jest skutkiem zmian metabolicznych);
  • angiogeneza – komórki raka tworzą wokół siebie nowe naczynia krwionośne, które pozwalają im uzyskiwać składniki odżywcze i pozbywać się toksycznych metabolitów;
  • zdolność do metastazy, czyli tworzenia przerzutów – większość zgonów z powodu choroby następuje na skutek przerzutów, a nie nowotworu pierwotnego; 
  • zmiany w metabolizmie – efekt Warburga (na tym się skupimy bardziej w dalszej części tekstu);
  • unikanie ataku ze strony układu odpornościowego;
  • wywoływanie przewlekłych stanów zapalnych w organizmie – jednak te stany to często także skutek wielu zaburzeń metabolicznych, narażenia na czynniki środowiskowe;
  • niestabilność genetyczna i mutacje – jest to jednak zazwyczaj skutek stylu życia i narażenia na czynniki mutagenne.

Kilka słów o metabolizmie…

Każdy z nas potrzebuje do życia energii. Energię pobieramy z pożywienia. Głównym źródłem energii dla człowieka są węglowodany, które rozkładają się do glukozy, oraz tłuszcze, które rozkładane są do kwasów tłuszczowych podlegających procesowi beta-oksydacji. Energię mierzymy w ATP (adenozynotrifosforan). Glukoza przechodzi kilka etapów, zanim wytworzy energię. Pierwszym etapem jest glikoliza – proces, który zachodzi w cytoplazmie komórki, nie wymaga on tlenu i prowadzi do wytworzenia zaledwie dwóch cząsteczek ATP. Następnie mamy cykl Krebsa, który zachodzi w mitochondrium i wymaga tlenu. Cykl Krebsa dostarcza wielu kofaktorów i substratów potrzebnych do utleniania zarówno glukozy, jak i kwasów tłuszczowych. Związki powstałe w cyklu Krebsa służą także do procesów anabolicznych – budowania wielu białek, lipidów i innych związków niezbędnych nam do życia. Ostatnim etapem metabolizmu węglowodanów jest łańcuch oddechowy, który także zachodzi w mitochondriach. Protony i elektrony są transportowane przez przenośniki błonowe i ostatecznie trafiają na tlen, który jest ich akceptorem. Po ich połączeniu powstaje woda. W czasie transportu tych cząstek powstaje energia, która jest wykorzystywana do syntezy ATP. Pełen metabolizm glukozy dostarcza nam około 32–36 cząsteczek ATP. 
Musimy przede wszystkim zapamiętać, że:

  • sprawne mitochondria są potrzebne do wytwarzania energii zarówno z glukozy, jak i z kwasów tłuszczowych,
  • metabolizm tlenowy zachodzący w mitochondriach jest dużo bardziej wydajny pod kątem pozyskiwania energii niż metabolizm beztlenowy – mówi nam, że organizm jest w homeostazie,
  • metabolizm beztlenowy – glikoliza – jest bardzo mało wydajny energetycznie: wytwarzane są tylko dwie cząsteczki ATP.

Zarówno nadmiar energii, jak i jej niedobór w dłuższej perspektywie jest dla nas szkodliwy. To, co determinuje wykorzystanie przez nas paliwa energetycznego, to głównie nasz styl życia i nasza dieta. Osoby, które spożywają dużo węglowodanów, korzystają głównie z glukozy, co za tym idzie – mają wyższe poziomy enzymów biorących udział w metabolizmie węglowodanów. Natomiast osoby na dietach wysokotłuszczowych efektywniej korzystają z kwasów tłuszczowych.

Zapasy tłuszczów

Przy nadwyżce spożywanych kalorii z pożywienia ich nadmiar zaczyna się odkładać w postaci tkanki tłuszczowej. Jest to mechanizm obronny, pozwalający odłożyć nieco „zapasów” na później – na gorsze czasy, kiedy może wystąpić głód. W przeszłości epizody głodu były czymś normalnym. Raz było jedzenia więcej, raz mniej. W okresie głodu organizm rozkłada tłuszcz do kwasów tłuszczowych. Przy niedoborze glukozy czy pożywienia kwasy tłuszczowe przekształcane są w ciała ketonowe – alternatywne paliwo energetyczne. Nasz organizm potrafi świetnie korzystać z ketonów. Ciała ketonowe mają też wiele pozytywnych właściwości – działają neuroprotekcyjnie i antyzapalnie, wspierają regenerację organizmu, zapobiegają także utracie masy mięśniowej. Gdy ponownie zaczynamy spożywać posiłki zawierające węglowodany, organizm przestawia się na spalanie glukozy jako paliwa. Tak było kiedyś… Dziś jednak znacznie częściej umieramy z powodu nadmiaru jedzenia, a głodówki w krajach rozwiniętych to niezwykła rzadkość.
To, co determinuje zapotrzebowanie na energię, to także:

  • aktywność w ciągu dnia – im bardziej jesteśmy aktywni, tym mamy większe zapotrzebowanie na energię,
  • temperatura – niska temperatura zwiększa zapotrzebowanie na energię.

Na procesy metaboliczne wpływa także pewna zmienność genetyczna. Są osoby, które lepiej korzystają z glukozy jako paliwa energetycznego, inne osoby lepiej metabolizują tłuszcze. Niektórym tłuszcze nasycone bardziej szkodzą – innym mniej. Pewne osoby mogą sprawnie korzystać z diet wysokowęglowodanowych, a innymi taka dieta bardzo zaszkodzi (np. defekt transporterów glukozy). Podobnie jest z tyciem – są osoby, które sprawniej odkładają nadwyżkę energetyczną w postaci tłuszczu, a są i takie, które nie gromadzą dobrze tkanki tłuszczowej (co nie oznacza, że nadmiar kalorii im nie szkodzi).

Konsekwencje nadmiaru pożywienia

Co się dzieje w naszym organizmie, kiedy regularnie dostarczamy sobie nadmiar pożywienia?
Po pierwsze, nadwyżka kalorii może zostać przekształcona do tkanki tłuszczowej. Jeśli taka sytuacja trwa długo – gromadzimy coraz więcej tłuszczu. Tkanka tłuszczowa jest organem aktywnym endokrynologicznie. Wydziela wiele hormonów czy cytokin – w tym cytokin zapalnych (IL-6, TNF-alpha), nasilając tym samym procesy zapalne w organizmie. To z kolei może prowadzić do oporności komórek na insulinę, zaburzeń metabolicznych i rozregulowania układu odpornościowego. Warto wspomnieć, że IL-6 i TNF to jedne z głównych czynników prowadzących do kacheksji – katabolicznego rozpadu tkanki mięśniowej podczas choroby nowotworowej. Gdy takie zaburzenia trwają długo – sam spadek wagi nie zawsze prowadzi do znacznego obniżenia czynników zapalnych.
Po drugie, nadwyżka kalorii nasila wiele reakcji w organizmie – co prowadzi do szybszego wyczerpania składników odżywczych – witamin z grupy B, magnezu, cynku i wielu innych ważnych związków.
I wreszcie po trzecie: w naszym organizmie musi panować równowaga redoks. Co to oznacza? Procesy utleniania i redukcji muszą być w równowadze. Tylko wtedy metabolizm może zachodzić sprawnie. Gdy mamy nadmiar energii w stosunku do naszego zapotrzebowania, to nasz metabolizm się blokuje i może dojść do zwiększonej produkcji wolnych rodników tlenowych (ROS). A te uszkadzają błony komórkowe, białka i DNA, a także prowadzą do wielu procesów zapalnych. W komórkach nowotworowych równowaga redoks zawsze jest zaburzona.

Rak i zaburzenia metaboliczne

Komórki nowotworowe niemal zawsze wykazują bardzo duże zaburzenia metaboliczne. Te zaburzenia są skutkiem zniszczonych mitochondriów. Mitochondria to nasze małe fabryczki energii o wielu niezwykle ważnych funkcjach. Są one odpowiedzialne między innymi za metabolizm, tworzenie hemu, ochronę antyoksydacyjną komórek, sprawny układ odpornościowy, a także za indukcję wyżej wspomnianego procesu apoptozy – czyli programowanej śmierci komórek zniszczonych, także tych o potencjale nowotworowym. Wiele badań wskazuje na to, że mitochondria w komórkach nowotworowym są zniszczone, mniejsze, mają zdeformowane kształty, występują też liczne mutacje w mitochondrialnym DNA (mtDNA). Bez mitochondriów metabolizm nie może przebiegać sprawnie. Komórki są zmuszone do zwiększenia wydajności pozyskiwania energii z procesów, które nie wymagają użycia mitochondriów – w tym z glikolizy.
Różnorodne badania naukowe potwierdziły już, że komórki nowotworowe wykazują zmieniony metabolizm – charakteryzują się tzw. efektem Warburga, to znaczy wykazują nasilone procesy glikolizy mimo dostępu do tlenu. Są do tego niejako zmuszone. Komórki nowotworowe zaczynają wytwarzać zdecydowanie więcej receptorów dla glukozy – GLUT. Niektóre z nich mają ich nawet 50 razy więcej niż komórki zdrowe! Co to oznacza? Komórki nowotworowe żywią się cukrem! Potrzebują go dużo, żeby przeżyć. Na skutek wymuszonych zmian w metabolizmie dochodzi do zmian na poziomie genetycznym – takich, które ułatwiają im namnażanie się, pobór i wytwarzanie energii, unikanie ataku przez układ odpornościowy itp. Te mutacje to nie powód raka – to skutek zaburzeń.

Jak zadbać o dobry metabolizm? 

Dlatego należy pamiętać: optymalizacja metabolizmu, dostarczenie sobie odpowiedniej podaży energii, zdrowa dieta bogata odżywczo – to wszystko nie tylko chroni nas przed nowotworami, ale także jest pomocne przy rekonwalescencji po leczeniu. W ten sposób adresujemy przyczyny powstawania chorób nowotworowych. Jak za pomocą stylu życia poprawić metabolizm na poziomie komórkowym?

  1. Dieta

Nasze jedzenie ma za zadanie dostarczyć nam składników odżywczych. Gdy zaczyna ich brakować – zaczynamy chorować. Niedobór witaminy D3 rozregulowuje układ odpornościowy, niedobór witaminy C wpływa negatywnie na naszą odporność i na stres (podobnie magnezu), niedobór żelaza może wprowadzić nas 
w depresję, niedobór witamin B zaburza detoks w wątrobie i może prowadzić do mutacji w naszym DNA. Żywność GMO, pestycydy, barwniki, emulgatory, glutaminian monosodowy, wypełniacze, syntetyczne dodatki, nadmiar cukru – to może doprowadzić do raka! Skoro kiepska żywność może nas wpędzić w chorobę – to zdrowa żywność może nas wyleczyć. Co powinniśmy jeść w chorobach nowotworowych?
Przede wszystkim żywność bogatą odżywczo, nieprzetworzoną, o niskim indeksie glikemicznym i niewielkiej zawartości cukru. Jakie produkty są szczególnie polecane?

  • zdrowe tłuszcze – są niezbędne do budowania hormonów, do sprawnej pracy naszego mózgu i układu odpornościowego. Do tych pożytecznych zaliczamy awokado, oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej z czarnuszki, ogórecznika, dobrej jakości masło (gdy nie ma alergii na kazeiny);
  • jaja wiejskie (gdy nie ma alergii) – dostarczają wszystkich niezbędnych aminokwasów, witaminy B, żelaza, selenu czy choliny koniecznej do sprawnej pracy wątroby i mózgu;
  • ryby i owoce morza – oczywiście najlepiej ryby dzikie, nie hodowlane – dostarczają nam kwasów antyzapalnych omega-3, zdrowych tłuszczy i witamin oraz białka czy pierwiastków śladowych;
  • mięso i podroby – dobrej jakości podroby to prawdziwa skarbnica składników odżywczych – dawniej jedzono je ze smakiem, a gardzono nisko odżywczymi mięśniami. Warto sięgać po serca, wątróbkę, policzki czy żołądki;
  • warzywa – najlepiej z własnego ogródka, ale jak nie ma takiej możliwości, to chociaż z okolicznego warzywniaka. Warzywa takie jak rzodkiewki, brokuły czy kalafior mają pozytywny wpływ na pracę wątroby i detoks oraz działanie antynowotworowe. Zielone liście są bogate w witaminę B9, która chroni nasze DNA, czerwona papryka zawiera beta-kryptoksantynę, która pomaga naprawić uszkodzone DNA, brokuły i kalafior zawierają prekursory do produkcji glutationu – naszego najważniejszego antyoksydantu; 
  • owoce niskocukrowe – nie potrzebujemy bardzo dużej ilości owoców, ponieważ są bogate w cukier, który może stymulować komórki nowotworowe – jednak owoce takie jak jeżyny, borówki, jagody, maliny, truskawki, wiśnie mają mało cukru i dużo związków o charakterze antynowotworowym, takich jak karotenoidy, antocyjany, flawonoidy;
  • kiełki – to prawdziwa skarbnica składników antynowotworowych, w dodatku skoncentrowanych. Szczególnie polecane są kiełki rzeżuchy, selera, brokułu i rzodkiewki – warto je codziennie dodawać do potraw;
  • woda – odpowiednie nawodnienie jest konieczne do prawidłowego detoksu, prawidłowego metabolizmu, pozbywania się toksyn i produkcji neuroprzekaźników. 1,5 l płynów dziennie to minimum, ponieważ nie będziemy w stanie niczym sobie pomóc bez odpowiedniego nawodnienia! Odwodnienie może nasilać procesy angiogenezy – tworzenia nowych naczyń przez komórki raka;
  • antyzapalne i antynowotworowe przyprawy i zioła – czosnek, cebula, bazylia, o...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy