Dołącz do czytelników
Brak wyników

Medycyna wschodu

18 grudnia 2017

DODATEK NR (Wrzesień 2017)

Ciało i umysł jak w zegarku – chińska mądrość w służbie aktywności i zdrowia

0 343

Skąd Płuca wiedzą, która jest godzina? Dlaczego seks da więcej satysfakcji po południu, a czekolada nie przysporzy kłopotów, gdy zjemy ją przed południem? Każdy z nas naturalnie funkcjonuje zgodnie z rytmem dnia i nocy, ale tym samym prawom poddają się wszystkie funkcje naszych organizmów, osiągając pełnię lub spadek energii w 24-godzinnych cyklach.

Z artykułu dowiesz się:

  • Czy warto planować dzień zgodnie z zegarem narządów?
  • Jak efektywnie wspomagać pracę narządów żywieniem?
  • Kiedy warto odpoczywać, pracować lub podejmować decyzje?

Wiedzieli o tym już starożytni Chińczycy, dostosowując się do tzw. zegara aktywności narządów, a zachodnia nauka powoli odkrywa te odwieczne prawdy, zachęcając do dbania o zdrowie zgodnie z naturalnym rytmem. Mądrość tę możemy wykorzystać w celach zawodowych, dbając o urodę i efektywność przyjmowanych specyfików czy planując poczęcie!

W naturze nie ma żadnego procesu, który miałby początek i koniec. Jedno nie istnieje bez drugiego. Bez wdechu nie mógłby pojawić się wydech, bez liści, które spadły martwe na glebę, niemożliwe byłoby wiosenne odrodzenie. Podlegamy cyklom Układu Słonecznego, wpływowi Księżyca, zmianom układu planet. Kobiecy rytm miesiączkowy czy odnowa skóry regulowane są fazami Księżyca, nasza dobowa aktywność podąża za Słońcem. Nawet śledząc własny oddech, odkryć możemy potężną zależność – średnia liczba oddechów na minutę (18) w ciągu 24 godzin daje 25 920 oddechów, co odpowiada cyklowi Wielkiego Roku Platona – okresowi odnawiania się świata…

Według nauk medycyny chińskiej, każdy organ osiąga w ciągu dnia swoje dwugodzinne maksimum i minimum energetyczne. Dostosowując się do zegara narządów możemy w najprostszy sposób doskonale regulować zdrowie.

Ten rytmiczny system wszechświata znajduje swe odzwierciedlenie także na podstawowych poziomach naszego metabolizmu, cyklu snu i funkcjonowania narządów. Jak to działa? Podczas swojego maksimum dany narząd funkcjonuje najwydajniej, po czym stopniowo, w ciągu dwóch godzin, jego efektywność spada, aż osiąga swoje minimum. Następnie ponownie wzrasta, by osiągnąć maksimum – i tak w kółko. Mądrze jest więc planować swoje aktywności związane z pracą poszczególnych narządów tak, aby wykorzystywać ich efektywność oraz nie osłabiać w okresach niskoenergetycznych.

Kto nakręca zegar?

Paracelsus doszedł do wniosku, że diagnozując chorobę, ale nie biorąc pod uwagę otoczenia, wpływu środowiska i układu gwiazd, nie jest się lekarzem… Dobry akupunkturzysta lub terapeuta medycyny chińskiej, leczący ziołami, uwzględnia porę roku, w której pracuje z pacjentem, a nawet porę dnia. Według niej dobiera akupunkturowe strategie, wykorzystując odpowiednio maksimum energetyczne danego kanału (meridianu), czyli obiegu funkcjonalnego narządu, by zabiegiem uzyskać jak najlepszy efekt. W ramach szkół akupunktury świetnie sprawdza się Stems and Branches (Niebiańskie Pnie i Ziemskie Konary) – system, którym jestem głęboko zafascynowana – uwzględniający właśnie wpływ specyficznego układu sześciu planet względem Ziemi w roku, miesiącu, dniu i godzinie naszych urodzin, odciskający swoistą urodzeniową indywidualną pieczęć. Przez całe życie będzie ona determinować nasz potencjał, tendencje do określonych słabości i nierównowagi organizmu. Sporządzając dość złożoną kartę urodzeniową, bazującą na układzie Nieba w dniu przyjścia na świat, skorelowanym między innymi z przynależnymi im narządami w ciele oraz sezonową energią rządzącą w danym czasie (plus minus jak pory roku), stawia się niezwykle precyzyjną diagnozę co do przyczyny pierwotnej nierównowagi u pacjenta. Dodając do tego aktualne objawy chorobowe, opracować można wyjątkowo skuteczną, indywidualną, niepowtarzalną strategię leczenia – dla tego konkretnego pacjenta, w tym specyficznym czasie, za co tak podziwiam i wielbię medycynę (i naukę) chińską.

Co służy Płucom? Świadome oddychanie, ćwiczenia z udziałem oddechu, a także zioła wspierające odpuszczanie – wspomniana nawłoć, ponadto wyciąg z bluszczyka kurdybanka lub bodziszka cuchnącego.

Korelując strategię leczenia z zegarem narządów oraz edukując pacjenta odnośnie planowania pracy, posiłków, aktywności fizycznej, optymalnych godzin snu, intymnych zbliżeń itp. mamy szansę osiągnąć efekty niedostępne innym systemom (nie licząc spontanicznych, tzw. cudownych uzdrowień, osiągniętych potęgą umysłu i głębokim duchowym praktykom i doświadczeniom).

O której zaczyna się dzień i co wspólnego mają z tym Płuca?

Niektórzy wstają o 5:00 rano, inni o 13:00. Nasz organizm budzi się jednak niezależnie od pory, w której wstaniemy z łóżka. Swą aktywność zaczyna o 3:00 nad ranem – wtedy „budzą się” Płuca. Od pierwszego samodzielnego wdechu zaczynamy życie po rozłączeniu z organizmem matki, tworząc połączenie z otoczeniem. We wczesnej fazie embrionalnej narząd ten wytwarza się z zalążków części jelita. Kieruje się następnie ku górze, tworząc kształt podobny do odwróconego drzewa – z koroną skierowaną w dół, a pniem w górę. W medycynie chińskiej Płuca i Jelita tworzą parę, pozostając w związku przy diagnozie wielu dolegliwości oraz strategii leczenia (np. zespół jelita drażliwego nazywa się astmą oskrzelową, osoby z alergicznymi dolegliwościami płuc często mają zaparcia i odwrotnie, a zanieczyszczenie jelit może objawiać się wykwitami na skórze, którą określa się jako „drugie płuca” itp.). I Płuca, i Jelita zajmują się przyjmowaniem (powietrza oraz resztek pokarmu) i wydalaniem. Chińczycy, bez znajomości anatomii, te i setki innych zależności doskonale znali i skutecznie leczyli. Wiedzieli też, że oba organy odpowiedzialne są za emocje związane z kontrolą i odpuszczaniem. W życiu często z czymś musimy się żegnać – coś tracimy. Żałoba to przecież pożegnanie, również związane z odpuszczaniem. Motyw pożegnania zawsze niesie za sobą zmiany, a to może rodzić strach. Co robimy, kiedy się boimy? Wstrzymujemy oddech. Typowym objawem astmy jest właśnie wstrzymywanie oddechu. Samo oddychanie jest biernym procesem – musimy tylko „odpuścić” i pozwolić organizmowi na ten proces. A kiedy odpuścimy… możemy odetchnąć z ulgą. Kiedy trudno nam odpuścić, przejść przez trudne doświadczenia straty, utraty więzi czy pożegnania, możemy wesprzeć się przy użyciu nawłoci – rośliny, z której możemy zaparzać herbatę, najlepiej w miedzianym kubku (symbolizującym energię zmiany). Można także nosić np. miedzianą bransoletkę. Pomoże również akupunktura i… po prostu praca nad emocjami.

Płuca są związane ponadto ze skórą i nadnerczami. Atopowe zapalenie skóry leczone tylko od zewnątrz może wywoływać astmę – dlatego z punktu widzenia medycyny chińskiej leczenie powinno przebiegać od Płuc do skóry. Z kolei patrząc na układ hormonalny, Płuca związane są właśnie z nadnerczami. Ich nierównowaga może prowadzić do astmy, reumatyzmu, atopowego zapalenia skóry czy też nadpobudliwości, a nawet autyzmu.

3:00–5:00: maksimum płuc

Dzięki temu, że następuje minimum Pęcherza Moczowego, nie musimy wstawać do toalety! To również czas snów i porządkowania pamięci. Zwiększa się wydzielanie hormonu snu, melatoniny, co daje nam szansę na spokojny sen. Ale nie dla wszystkich – wybudzanie w tym okresie może być związane z przeżywaniem smutku lub żałoby, stresu, poczucia straty lub z problemami z sercem. Ciśnienie krwi wzrasta w tych godzinach powoli, u osób z problemami z tym narządem może dochodzić do zbierania wody w kanalikach płucnych. Płuca zaczynają się oczyszczać – astmatycy lub osoby przeziębione skarżą się na napady kaszlu właśnie w tych godzinach. To samo będzie dotyczyć innych dolegliwości związanych z Płucami. Jeśli nasz sen przerywa się w tych godzinach, warto o tym pomyśleć. Ostatni oddech – to właśnie w tych godzinach odnotowuje się najwięcej zgonów, niezależnie od przyczyny…

Co służy Płucom? Świadome oddychanie, ćwiczenia z udziałem oddechu (np. joga, Qi, Gong, Tai Chi), a także zioła wspierające odpuszczanie – wspomniana nawłoć, ponadto wyciąg z bluszczyka kurdybanka lub bodziszka cuchnącego. Ten ostatni działa szczególnie oczyszczająco, na poziomie zarówno ciała, jak i duszy. Płuca lubią produkty ostre, np. miętę, owies, rzodkiewki, dziczyznę. Oczywiście, najlepiej oddycha się Płucom tam, gdzie powietrze jest najczystsze – nad morzem lub w górach.

Gdy więc zbliża się 5:00, Płuca pracują na pełnych obrotach i jesteśmy dotlenieni, zatem… czas wstawać!

Bardzo dobrze sprawdzają się także akupunktura i akupresura (którą można stosować samodzielnie). Punkty na kanale Płuc, biegnące wzdłuż wewnętrznej strony ręki od palca do klatki piersiowej, stosuje się nie tylko w leczeniu m.in. astmy, alergii, infekcji dróg oddechowych, ale także przy usuwaniu długotrwałego żalu, żałoby, melancholii, smutku… Jeden z punktów przez niektórych pacjentów nazywany jest „punktem na odkochanie się” – nieraz przyniósł zaskakujący efekt zerwania szkodliwej relacji lub (częściej) zakończenia okresu żałoby, poczucia straty, rozpaczy po straconym związku.

Punkty na kanałach poszczególnych narządów wykorzystywane są do przywracania równowagi w organizmie w zależności od ich właściwości. Jedną z wielu możliwości doboru strategii jest właśnie nakłuwanie punktów danego kanału w jego maksimum energetycznym. Kiedy terapeuta chce więc wzmocnić na przykład trawienie, usuwanie śluzu z organizmu, odporność itd., może zaprosić pacjenta na zabieg między 9:00 a 11:00 do południa, by skorzystać z maksimum energii Śledziony w tym czasie.

Strategie leczenia obejmują wiele wariantów wykraczających poza to opracowanie. Można stosować punkty akupunkturowe i akupresurowe, dobierając je w oparciu o kanał/meridian, którego dotyczą dolegliwości. Świetną alternatywą jest także przywracanie równowagi w ciele przy zastosowaniu punktów z obiegu energetycznego narządu z przeciwnej strony zegara. Każdy narząd ma swoją parę (Płuca – Jelito Grube, Żołądek – Śledziona, Serce – Jelito Cienkie, Pęcherz Moczowy – Nerki, Potrójny Ogrzewacz – Osierdzie oraz Pęcherzyk Żółciowy – Wątroba) lub jeszcze inne pary tworzące sześć warstw, w których stopniowo rozwija się choroba, dlatego kolejnym sposobem jest używanie strategii łączącej punkty z danej warstwy lub dobierającej je z przeciwnej strony zegara obiegu narządów. Jest też strategia 5-elementowa, zgodna z 5 Przemianami i… można by wymieniać dalej… Prawdziwym wyzwaniem jest, jak zawsze, trafna diagnoza – w którym obiegu energetycznym (lub gorzej – w którym organie) leży przyczyna dolegliwości, które złe nawyki pacjenta, urodzeniowa konstytucja lub wpływy środowiska wywołały chorobę, a następnie dobranie strategii leczenia.

Pamiętajmy, że najlepszym, co możemy zrobić, to nie dopuścić do sytuacji, w której akupunktura będzie potrzebna, bo choroba już się pojawiła. Z moimi pacjentami pracuję nad tym, by wizyty w gabinecie stały się profilaktycznym rytuałem podtrzymującym naturalny balans, zamiast głębokiej terapii usuwającej skutki choroby. Dlatego jednym z nawyków warto uczynić życie zgodnie z zegarem narządów!

Odpuszczanie jest ważne

5:00–7:00: maksimum Jelita Grubego, minimum Nerek

Właśnie zakończyło się maksimum Płuc. Organizm jest dotleniony i gotowy do działania – czas wstać (spanie do 9:00 lub późniejszej godziny wcale nie jest takie korzystne!). Pora usunąć toksyny z poprzedniego dnia – odwiedzamy toaletę. Pacjentom z zaparciami, nieregularnymi wypróżnieniami lub zwyczajami odwiedzania toalety na przykład późnym popołudniem polecam zabawną dla nich terapię, uważaną za nieco ekstrawagancką. Wystarczy kilka dni z rzędu, bez nadmiernej presji, oczekiwań, po prostu spocząć na toalecie na 5–10 minut z intencją załatwienia się. Bez parcia, bez pośpiechu. Po prostu siedzimy i wyobrażamy sobie, że jelita podejmują pracę. Można także pomasować wewnętrzną stronę dłoni kciukiem drugiej ręki – zaczynając od nasady małego palca wzdłuż krawędzi dłoni, prawie do nadgarstka, zakręcając w stronę kciuka, w górę do palca wskazującego, ponownie zakręcając i wyprowadzając ruch pomiędzy palcami środkowym a serdecznym. Powtarzamy masaż przez 2–3 minuty dość intensywnie, aż do odczucia mocnego ciepła na dłoni. Jak się uda – świetnie, jeśli nie – powtarzamy w ciągu kolejnych dni. Warto także pod stopy podłożyć podnóżek, tak by ułożenie ciała podobne było do pozycji kucania – chodzi o naturalną krzywiznę końcówki jelita grubego, która wygina się nieprawidłowo, gdy korzystamy z porcelanowego dobrodziejstwa cywilizacji. Bardzo często po jakimś czasie organizm sam reguluje aktywność jelita w tych godzinach!

Jelito Grube to nie tylko odpuszczanie – to także przyjmowanie, m.in. wody i różnych minerałów. Na ten proces źle wpływają stres i chaos. Dopiero pod koniec Jelita Grubego ostatecznie formułuje się masa, którą mamy wydalić, oddzielić od siebie. I tu znów wracamy do tego, jak ważne jest odpuszczanie. Jeśli dziecko nie nauczy się, że to ważny proces, często skutkuje to zaparciami w dorosłym życiu.

Co służy Jelitu Grubemu? Ruch, produkty przyjazne dla przemiany materii oraz zioła – nasturcja i szałwia.

Warto więc pomyśleć o oczyszczaniu jelit, a także o pasożytach, np. wykonać badania w ich kierunku lub przeprowadzić profilaktyczną kurację ziołami. Wspomnę tu tylko, że badania z krwi często nie są miarodajne, dlatego rekomenduję raczej badania biorezonansem.

Co służy Jelitu Grubemu? Ruch, produkty przyjazne dla przemiany materii oraz zioła – nasturcja i szałwia. Warto na koniec podkreślić, że wszelkie choroby Płuc i skóry powinny skłaniać do przyjrzenia się również Jelitu. Uwagę na Jelito powinniśmy zwrócić także w sytuacji, gdy cierpimy na powracające zapalenie zatok. Nos i zatoki przynosowe są związane z Jelitem, przez co jego zakłócone funkcjonowanie może być powodem zapaleń.

Teraz, lżejsi i wypoczęci, możemy jeszcze skorzystać z wysokiej aktywności Płuc (która powoli spada po swoim maksimum) i wybrać się na poranne bieganie czy gimnastykę lub chwilę pomedytować. Ważne, żeby była to lekka, zdrowa aktywność fizyczna. Między 5:00 a 7:00 swoje minimum energetyczne przechodzą właśnie Nerki, które odpowiadają m.in. za naszą wytrzymałość fizyczną, nie należy więc się obciążać. Poza tym Nerki nie mają wiele do pracy, mogą więc śmiało się regenerować.

Akupunkturą dzięki punktom na kanale Jelita Grubego przywracam równowagę działania temu organowi, ale także wspieram między innymi funkcje Żołądka i Płuc, stawiam na nogi podczas infekcji oraz wzmacniam ogólne siły witalne organizmu.

Radość życia zaczyna się w Żołądku!

7:00–9:00: maksimum Żołądka, minimum Osierdzia

Skoro brzuch pusty, czas na śniadanie! Żołądek pracuje, więc możemy sobie pozwolić na porządny, ciepły posiłek, który zapewni nam energię na cały dzień. Stare, chińskie przysłowie mówi: „Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak”. Najważniejszy jest fakt, że im później, tym mniej powinniśmy jeść – zgodnie ze spadającą w ciągu dnia wydajnością Żołądka. Jeśli chodzi o minimum Osierdzia, nie ma tutaj zbyt wielu przeciwwskazań. Osierdzie chroni Serce, a psychologicznie odpowiada za radość, zabawę i relacje z innymi ludźmi.

A co ma wspólnego radość z Żołądkiem? Na poziomie fizycznym odpowiada za przyjmowanie pokarmu, natomiast emocjonalnie znosi to, czego doświadczamy w ciągu dnia – „trawi” nasze doświadczenia, problemy, stąd jego silny związek z występowaniem stresu, który, długotrwały, może prowadzić do wrzodów i dolegliwości Żołądka. Ciągłe rozmyślanie, analizowanie jednego tematu także prowadzi do przygnębienia i melancholii. Spada wówczas energia Żołądka, który skupiony jest na „trawieniu” problemu. Zwalnia metabolizm, a co za tym idzie, dochodzi do zatwardzeń oraz łatwo przybieramy na wadze. Równowaga Żołądka związana jest także z umiarem – skrajne odczucia (np. nadmierna ekscytacja) nie są zdrowe. Kiedy zjemy za dużo, także czujemy się ociężali i zmęczeni. Jak każdy organ, Żołądek wpływa na inne organy. W tym przypadku są to tarczyca, skóra i śluzówki.

Co służy Żołądkowi? Spokój zamiast stresu oraz cierpliwość zamiast nerwowości. Służy smak gorzki, gencjana, centuria, piołun oraz zioło zwane gorysz miarz – nie tylko wzmacnia Żołądek, ale też dodaje pewności siebie. Ważne jest także nieobjadanie się na wieczór, jak już pisałam wyżej.

Co służy Śledzionie? Kontakty międzyludzkie – przyjaźnie, pochwały, akceptacja. Ziołem, które pomoże w chwilach dekoncentracji i zamartwiania, jest cykoria podróżnik.

Punkty na kanale Żołądka są potężnym wsparciem w akupunkturowej strategii wzmacniania ciała w krew, energię witalną, płodność, siłę mięśni, długowieczność itp. Najbardziej znanym punktem jest tzw. Wielki Lekarz, Żołądek 36, zlokalizowany pod kolanem. Masowanie go daje ulgę między innymi przy bólach i skurczach żołądka, czkawce, wymiotach, zawrotach głowy, nerwicach, a dawniej Chińczycy przyżegali to miejsce, by zapewnić sobie długie życie w zdrowiu. Wśród studentów i terapeutów medycyny chińskiej krąży żart ukazujący potęgę tego punktu – jeśli nie wiesz, co zrobić (jak pomóc pacjentowi) nakłuj Żołądek 36 – zawsze pomoże!

Matka Ziemia – odżywia i wspiera

9:00–11:00: maksimum Śledziony, minimum Potrójnego Ogrzewacza

Śledziona już zajmuje się spożytym śniadaniem i przekształca je w składniki odżywcze i Qi, czyli energię oraz krew, dlatego to też dobry czas na koncentrację i pracę. Poza tym pamięć krótkotrwała jest właśnie teraz najbardziej chłonna! Jako że Żołądek wciąż pracuje dość efektywnie, możesz zrobić sobie też przerwę na drugie śniadanie. Mała rada dla wielbicieli słodyczy: jeśli chcesz pozwolić sobie na małą, słodką przekąskę, to będzie najlepszy czas – pracująca równie intensywnie w tym czasie Trzustka (zaliczana do obiegu Śledziony) produkuje enzymy trawienne, które pozwolą szybciej strawić i spalić cukry. To także czas szybszego gojenia się ran. Minimum w tym czasie przeżywa Potrójny Ogrzewacz – to w zasadzie funkcja organizmu, w której skład wchodzi kilka narządów, ale temu należałoby poświęcić osobny artykuł. Teraz niech wystarczy informacja, że jego minimum nie jest przyczynkiem do ograniczania jakichś konkretnych aktywności. Jego funkcje obejmują zarządzanie Qi w organizmie, zakończenie trawienia i przekształcanie resztek pokarmów (a przecież przed nami jeszcze cały dzień). Wracając do Śledziony, warto wspomnieć, że ma ona (razem z Trzustką i Żołądkiem) swój udział w tworzeniu krwi. Z Żołądkiem łączy ją także motyw ciągłego myślenia o jednym temacie. Takie zamartwianie się, które przekracza granice zwykłej troski, wyczerpuje Śledzionę i prowadzi do jej niedoborów, a także problemów z wagą – w jedną lub drugą stronę. To także ważny organ przejścia – odgrywa znaczącą rolę w przechodzeniu na kolejne etapy. Przekraczanie połowy życia, klimakterium – w takich momentach koniecznie należy uwzględnić Śledzionę w budowaniu terapii. Fizycznie Śledziona odpowiada za podział przyjmowanego przez Żołądek pokarmu i dostarczenie go dalej. Psychicznie Śledziona przyjmuje myśli, odczucia i bodźce, co pozwala na ich przekształcenie w indywidua-

Co służy Sercu? Zdrowy ruch – spacery, spokojne wędrówki. Smakiem wspierającym jest ostry i gorzki, a ziołem, które na Serce działa wspaniale, jest owoc głogu, który pomoże wyrównać rytm Serca.

lnne doświadczenie. Jest zatem związana z osobowością, osobistymi przekonaniami, a także z naszymi zdolnościami wchodzenia w relacje.

Co służy Śledzionie? Kontakty międzyludzkie – przyjaźnie, pochwały, akceptacja. Ziołem, które pomoże w chwilach dekoncentracji i zamartwiania, jest cykoria podróżnik. Co ciekawe, stan Śledziony może manifestować się w wyglądzie ust, np. ich suchości.

Akupunktura na kanałach Śledziony między innymi usuwa wilgoć i śluz z ciała, eliminując masy, guzy, włókniaki, mięśniaki itp. Wybierając punkty na tym meridianie wzmacniamy odporność lecząc alergie, choroby tarczycy i inne zaburzenia autoimmunologiczne. Wzmacniamy krew, tkanki, a więc poprawiamy rusztowanie skóry (lifting opadającej skóry, wypadających narządów, pajączków), radzimy sobie też z nadmiernymi krwawieniami – nie sposób, jak przy każdym meridianie wymienić wszystkich dob...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy