Dołącz do czytelników
Brak wyników

Fitoterapia

19 grudnia 2017

NR 1 (Czerwiec 2017)

Fitoterapia infekcji wirusowych w praktyce

0 43

Infekcje wirusowe są na świecie bardzo powszechne. Mikroskopijne fragmenty DNA lub RNA, zwane wirusami, krążą w powietrzu i namnażają się w dogodnych warunkach. Na kontakt z nimi narażony jest każdy człowiek. Powodują one różne choroby, od grypy po zakażenia opryszczkowe i ciężkie wirusowe schorzenia, np. wątroby. Jak więc z nimi walczyć?
 

Z tego artykuu dowiesz się:

  • Co jest najważniejszym elementem w walce z wirusami?
  • Który czystek jest najlepszy i czym się różni od pozostałych?
  • Jak stosować żyworódkę, aby zwiększyć odporność?

Zwykłe przeziębienie może być spowodowane przez około 200 wirusów, a przeciętny człowiek zapada na nie kilka razy do roku. Czasem wystarczy dotknąć klamki, na której zakażony zostawił swój wiralny ślad, aby wprowadzić wirusa do ustroju. Jeśli nasz system odporności nie będzie działał jak należy, wówczas  istnieje wysokie ryzyko zachorowania. Niektóre wirusy mają zdolność do przenikania głęboko w struktury neuronalne, gdzie mogą czekać w stanie uśpionym i atakować osłabiony organizm. Na szczęście, biosfera dostarcza ludzkości wielu źródeł naturalnych substancji przeciwwirusowych, które krążą w roślinach. Dzięki intensywnym badaniom fitofarmakologicznym roślin oraz poszukiwaniom leków przeciwko wirusom na przestrzeni lat udało się zidentyfikować surowce roślinne o udowodnionym działaniu w tej materii.

Najważniejszym elementem w walce z wirusami jest, oczywiście, podstawowa higiena ciała i umysłu oraz dbanie o homeostazę systemu odpornościowego. Zrównoważone działanie ludzkiej immunologii sprawi, że ciało za pomocą immunoglobulin (przeciwciał) i limfocytów B będzie skutecznie odtwarzać bakteryjno-wirusową matrycę pamięciową, dzięki czemu nie dopuści do ponownej infekcji w razie zetknięcia się z rozpoznaną obcą cząsteczką. Z kolei odporność komórkowa warunkowana jest przez limfocyty T wraz z limfokinami, które namierzają szkodliwe antygeny i pożerają je lub rozrywają na kawałki, dając organizmowi odpowiednią ochronę. Od działania tego wysoce wyspecjalizowanego systemu zależy nasza witalność i życie w zdrowiu.

Jeżówka

Istnieje wiele roślin wykazujących działanie immunostymulujące o różnej mocy i zakresie. Dobrze poznana w tym względzie została jeżówka (Echinacea), która w badaniach udowodniła swoją wysoką aktywność immunomodulującą oraz zwiększającą zdolności obronne organizmu. Ekstrakt z jeżówki pobudza cały system odpornościowy, zwiększając wydzielanie interleukin IL-1, IL-2, IL-3, IL-6, a także interferonów INF-α, INF-β, INF-γ oraz cytokin TNF-α i TGF-β. Ekstrakt aktywuje makrofagi, które zwiększają odpowiedź immunologiczną w ustroju (przyspieszenie różnicowania limfocytów B i stymulacja wytwarzania IgM), a dodatkowo powodują zwiększenie aktywności przeciwwirusowej, w tym wzmocnienie aktywności antywirusowej innych substancji roślinnych. Problem z jeżówką polega jednak na konieczności stosowania stężonych wyciągów. Aby uzyskać najefektywniejsze działanie immunostymulacyjne, najlepiej jest podawać jeżówkowe preparaty iniekcyjne pod skórę, z ominięciem enzymów trawiennych. Skuteczne dawki ekstraktów wynoszą 200 mg trzy razy dziennie. Co jednak z kilkusetletnią tradycją stosowania jeżówki w medycynie ludowej Indian oraz z późniejszym zastosowaniem farmaceutycznym, od 1910 roku? Przez tak wiele lat udało się ustalić, jak przetwarzać roślinę, aby wywoływała konkretny efekt terapeutyczny. Działanie przeciwwirusowe, przeciwzapalne i bakteriostatyczne osiąga się przez zastosowanie wyciągu wodnego, alkoholowego lub olejowego z rozdrobnionego korzenia z zielem jeżówki (Radix et Herba Echinaceae). W praktyce z dobrej jakości surowca można sporządzać napar (1 łyżka stołowa na 200 ml wody gotowany przez 20 minut), a także macerat lub nalewkę, najlepiej ze świeżej rośliny: 1 część surowca na trzy części rozpuszczalnika. Będą one działać przeciwko wielu wirusom i drobnoustrojom patogennym. Wyciągi z jeżówki przeciwdziałają wirusom grypy, przeziębień, opryszczki, odry, półpaśca, różyczki i ospy oraz infekcjom dróg oddechowych (m.in. anginie, ropnemu zapaleniu gardła i zatokom przynosowym). W jednym z badań 180 osobom chorym na grypę podawano 900 mg wyciągu, co poskutkowało istotnym zmniejszeniem objawów chorobowych i złagodzeniem jej przebiegu. Należy jednak uważnie zapoznać się z przeciwwskazaniami, a po długotrwałej kuracji zadbać o stosowną przerwę.

Najważniejszym elementem w walce z wirusami jest, oczywiście, podstawowa higiena ciała i umysłu oraz dbanie o homeostazę systemu odpornościowego.

Babka zwyczajna i babka lancetowata

Jeżówka to klasyczny przykład, w jaki sposób biosfera może dostarczać nam surowców o konkretnym, jednoczesnym działaniu immunostymulującym i przeciwwirusowym. Jednak jest też wiele innych. Przyjrzyjmy się roślinkom z naszego podwórka, do tego takim, które lubią być deptane. Chodzi o babkę zwyczajną (Plantago major) oraz babkę lancetowatą (Plantago lanceolata). Wiemy, że posiadają one glikozydy irydoidowe, dużo śluzów, saponiny, flawonoidy, fenolokwasy, enzymy proteolityczne, fenyloetanoidy, witaminy C i K, a także krzem i cynk. Skład chemiczny babek skrywa jednak przed nami jeszcze trochę tajemnic. Wiadomo, że wyciągi wodne z liści (odwary i maceraty) oraz wodno-alkoholowe (nalewki) pobudzają system odpornościowy przez zwiększenie interferonów i antygenów wirusowych, a także zwiększają stężenie białych i czerwonych krwinek. Liczne badania wykazały, że wyciągi z babek hamują rozwój wirusów, w tym głównie infekcji rinowirusowych, oraz mogą hamować niektóre odczyny alergiczne. W praktyce sprawdzają się odwary z 1–2 łyżek stołowych świeżych, rozdrobnionych liści na 200 ml...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy